Większość ugrupowań sejmowych krytykuje pomysł jutrzejszego marszu organizowanego przez PiS. 13 grudnia w 33. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego ulicami Warszawy przejdzie „Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”

Marsz ma być obywatelskim sprzeciwem wobec tego, co działo się w związku z wyborami samorządowymi - wyjaśnia Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. Dodaje, że tego dnia PiS będzie pamiętał o ofiarach stanu wojennego. „Ale pamiętamy też, za co oni zginęli - za Polskę wolną i demokratyczną. Jeżeli demokracja się psuje, to trzeba o tym głośno mówić”- powiedział Czarnecki.

Jan Rulewski, senator Platformy Obywatelskiej i były opozycjonista uważa, że PiS popełnia wielkie nadużycie, wykorzystując rocznicę wprowadzenia stanu wojennego do bieżącej walki politycznej, tym razem skierowanej - jego zdaniem - przeciwko prezydentowi. Senator jest zdania, że formuła marszu może obrażać uczucia bliskich ofiar stanu wojennego, bo jak mówi, ktoś tego dnia włącza telewizor i słyszy okrzyki: precz z Komorowskim. „W tym przekonaniu marsz obraża uczucia tych, którzy chcą ten dzień spędzić w spokoju, chcą może, by ktoś zapalił świeczkę, żeby wspomniał o ich ojcu, bracie” - powiedział Rulewski.

Reklama

Jan Bury, przewodniczący klubu PSL uważa, że politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą zburzyć ład demokratyczny, który będąc wcześniej u władzy, sami tworzyli. W jego ocenie lider Prawa i Sprawiedliwości próbuje w ten sposób budować Polskę dla jednej partii i według własnego pomysłu. „No, a państwo to nie jest jedna partia. Państwo to nie jest Jarosław Kaczyński" - powiedział Bury.
Poseł SLD Wincenty Elsner określił marsz "skandalicznym nadużyciem Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u". Powiedział, że nikomu, również Jarosławowi Kaczyńskiemu nie wolno sugerować, że pod datą 13 grudnia kryje się coś więcej niż rocznica stanu wojennego, że kryją się tam naruszenia wyborcze.


Zdaniem Andrzeja Rozenka z Twojego Ruchu Jarosław Kaczyński nie ma moralnego prawa do organizowania tego typu marszu. „Człowiek, który 13 grudnia, 33 lata temu nie przysłużył się w żaden sposób do tego, żebyśmy żyli w wolnym kraju, organizuje demonstrację antysystemową, antypaństwową , kiedy ludzie, którym naprawdę zawdzięczamy wolność ryzykowali swoim życiem, zdrowiem" - powiedział Rozenek.

„Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów” wyruszy o godzinie 13.00 z Placu Trzech Krzyży spod pomniku Wincentego Witosa i zakończy się przy pomniku Józefa Piłsudskiego przed Belwederem.