Jeśli nie urlop stażowy, to może urlop na godziny – rewolucyjny pomysł zmiany w KP. Czy resort pracy zmienił swoje stanowisko?

Jeśli nie urlop stażowy, to może urlop na godziny – rewolucyjny pomysł zmiany w KP. Czy resort pracy zmienił swoje stanowisko?
Jeśli nie urlop stażowy, to może urlop na godziny – rewolucyjny pomysł zmiany w KP. Czy resort pracy zmienił swoje stanowisko?Shutterstock
dzisiaj, 14:20

Wizyta u lekarza w środku dnia, załatwienie sprawy w urzędzie, udział w uroczystościach szkolnych u dziecka, podpisanie dokumentów w banku itd. – każda z tych sytuacji wymaga zaledwie kilku godzin, a pracownik musi brać cały dzień urlopu. Autorka petycji złożonej jeszcze w lutym 2025 r. zaproponowała proste rozwiązanie: pozwólcie ludziom wykorzystywać część urlopu wypoczynkowego w wymiarze godzinowym. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało, a my teraz sprawdzamy, czy coś zmieniło się w sprawie.

Jeśli nie urlop stażowy, to może urlop na godziny – rewolucyjny pomysł zmiany w KP. Czy resort pracy zmienił swoje stanowisko?

Każdy pracownik etatowy zna ten scenariusz. Wizyta u specjalisty wyznaczona na godzinę 11:00, czas trwania – dwadzieścia minut, dojazd w obie strony – godzina. Łącznie potrzeba niecałych dwóch godzin, ale w kadrach trzeba złożyć wniosek o cały dzień urlopu wypoczynkowego. Osiem godzin za sprawę, która zajmuje część dnia roboczego. Takie sytuacje można mnożyć.

Alternatywą jest tzw. zwolnienie się z pracy, na kilka godzin, za zgodą przełożonego z obowiązkiem późniejszego odpracowania. Tyle że czasami odpracowanie bywa trudne lub wręcz niewykonalne – ze względu na charakter pracy, grafik zmianowy albo sytuację rodzinną. W efekcie pracownik staje przed wyborem: stracić cały dzień urlopu albo kombinować z harmonogramem kosztem własnego komfortu. Właśnie tym problemem zainspirowała się autorka petycji, która w lutym 2025 roku zwróciła się do resortu pracy z konkretną propozycją legislacyjną.

Jeśli nie urlop stażowy, to może urlop na godziny – rewolucyjny pomysł zmiany w KP. Czy resort pracy zmienił swoje stanowisko? Petycja do MRPiPS

Petycja trafiła do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 23 lutego 2025 roku i wyróżniała się niezwykłą szczegółowością. Autorka wymieniła całą gamę codziennych sytuacji, które wymagają kilkugodzinnej nieobecności w pracy, ale absolutnie nie kwalifikują się jako wypoczynek.

Przykład

Awaria samochodu w drodze do biura. Zaplanowany przegląd instalacji gazowej, bo technik pracuje wyłącznie w godzinach pokrywających się z etatem. Konieczność podpisania aneksu do umowy kredytowej w placówce bankowej czynnej od 9:00 do 17:00. Pomoc sąsiadce w transporcie chorego zwierzęcia do weterynarza. Towarzyszenie przyjacielowi na rozprawie sądowej.

Wspólnym mianownikiem tych przykładów jest to, że żaden z nich nie wynika z działania siły wyższej, żaden nie dotyczy pilnej sprawy rodzinnej w rozumieniu Kodeksu pracy, a każdy wymaga zaledwie dwóch–trzech godzin poza miejscem pracy. Mimo to obowiązujące przepisy nie oferują pracownikowi żadnego elastycznego narzędzia poza urlopem liczonym w pełnych dniach

Ile godzin urlopu właściwie mamy?

Choć pracownicy myślą o urlopie w kategoriach dni, Kodeks pracy przelicza go na godziny. Mechanizm jest prosty – jeden dzień urlopu odpowiada ośmiu godzinom pracy. W zależności od stażu pracy roczna pula urlopowa przedstawia się następująco:

  • Przy zatrudnieniu krótszym niż dziesięć lat pracownikowi przysługuje dwadzieścia dni, co przekłada się na sto sześćdziesiąt godzin (160).
  • Osoby ze stażem wynoszącym co najmniej dziesięć lat dysponują dwudziestoma sześcioma dniami, czyli dwustu ośmioma godzinami (208).

Paradoks polega na tym, że system rozliczania urlopu już teraz operuje godzinami, ale pracownik nie może z tej godzinowej siatki skorzystać w praktyce. Wyjątek istnieje tylko jeden – gdy resztka urlopu pozostała do wykorzystania jest mniejsza niż pełny wymiar dnia pracy. Dopiero wtedy przepisy dopuszczają udzielenie urlopu na część dnia roboczego

Wniosek był precyzyjny i dobrze uargumentowany. Autorka nie domagała się zwiększenia wymiaru urlopu – prosiła wyłącznie o zmianę formy jego wykorzystania. Chodziło o to, by pracownik mógł wybrać: wziąć pełny dzień wolny albo wykorzystać kilka godzin z rocznej puli urlopowej, a resztę dnia przepracować normalnie. W uzasadnieniu zwróciła uwagę, że podobne rozwiązania już funkcjonują w polskim prawie pracy. Zwolnienie od pracy na opiekę nad dzieckiem, przysługujące na mocy artykułu 188 Kodeksu pracy, może być wykorzystane w wymiarze dwóch dni albo szesnastu godzin – do wyboru. Tak samo zwolnienie z powodu siły wyższej, uregulowane w artykule 148¹, przysługuje w wymiarze dwóch dni lub szesnastu godzin. Skoro ustawodawca dopuścił godzinowe rozliczanie w przypadku tych uprawnień, to dlaczego nie zastosować identycznego mechanizmu do standardowego urlopu wypoczynkowego? – pytała autorka. Podkreślała również, że umożliwienie wykorzystania niewielkiej części puli godzinowej na sprawy życiowe pozwoliłoby zachować więcej pełnych dni na faktyczny, regenerujący wypoczynek.

Ministerstwo odpowiada – co mówią przepisy i dlaczego zmiany nie będzie

Resort pracy odpowiedział na petycję. Ministerstwo rozpoczęło od przypomnienia fundamentalnych zasad. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje prawo do wypoczynku, a Kodeks pracy w artykule 14 zalicza je do podstawowych zasad prawa pracy. Urlop wypoczynkowy jest coroczny, nieprzerwany i płatny. Pracownik nie może się go zrzec ani przenieść na inną osobę. Powinien być wykorzystany w naturze – jedynym wyjątkiem jest ekwiwalent pieniężny wypłacany przy rozwiązaniu stosunku pracy.

Resort podkreślił, że celem urlopu jest przede wszystkim regeneracja sił po dłuższym okresie wykonywania pracy. To prawo ściśle powiązane z bezpieczeństwem i higieną pracy – wypoczęty pracownik to pracownik zdrowszy i mniej narażony na wypadki. Fragmentaryczne wykorzystywanie urlopu po kilka godzin mogłoby osłabić tę regeneracyjną funkcję.

Ministerstwo powołało się również na prawo unijne. Dyrektywa 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia każdemu pracownikowi co najmniej czterech tygodni płatnego urlopu rocznie. Polski wymiar dwudziestu lub dwudziestu sześciu dni spełnia ten wymóg, a sposób udzielania urlopu – w pełnych dniach roboczych – jest zgodny z obecnymi regulacjami unijnymi.

Ważne

Najważniejsze zdanie odpowiedzi ministerialnej brzmi jednoznacznie: obecnie nie są prowadzone ani planowane prace legislacyjne mające na celu zmianę przepisów dotyczących urlopu wypoczynkowego.

Resort zaznaczył, że ewentualne podjęcie takich działań wymagałoby szczegółowej analizy skutków – wpływu na finanse publiczne, konkurencyjność gospodarki, funkcjonowanie przedsiębiorstw i rynek pracy. Konieczna byłaby także szeroka dyskusja z partnerami społecznymi w Radzie Dialogu Społecznego, czyli z przedstawicielami organizacji pracodawców i związków zawodowych. W praktyce oznacza to, że nawet gdyby resort dostrzegł zasadność pomysłu, droga do jego realizacji byłaby długa i wyboista. Zmiana Kodeksu pracy w tak fundamentalnej kwestii jak sposób udzielania urlopu wypoczynkowego to proces wymagający miesięcy, jeśli nie lat konsultacji. Niestety, według stanu na maj 2026 r., zatem rok po odpowiedzi Ministerstwa nie mamy aktualizacji w sprawie. Nie sposób odszukać projektu zmian kodeksu pracy w tym zakresie.

Obecne przepisy – kiedy urlop godzinowy jest już możliwy?

Warto wiedzieć, że w bardzo wąskim zakresie polskie prawo już dopuszcza urlop niepełnodniowy. Artykuł 154² paragraf 4 Kodeksu pracy przewiduje, że udzielenie urlopu na część dnia roboczego jest możliwe wtedy – i tylko wtedy – gdy pracownikowi pozostała do wykorzystania pula godzinowa mniejsza niż dobowy wymiar czasu pracy w danym dniu.

Przykład

Przykładowo: jeśli pracownikowi zostały cztery godziny urlopu, a jego dzień pracy trwa osiem godzin, może wziąć te cztery godziny jako urlop na część dnia. To jednak sytuacja techniczna, wynikająca z arytmetyki rozliczenia, a nie świadomy wybór elastycznej formy wypoczynku.

Poza tym wyjątkiem obowiązuje zasada – urlop udzielany jest na pełne dni robocze, w wymiarze godzinowym odpowiadającym całemu dobowemu wymiarowi czasu pracy. Pracownik zatrudniony na osiem godzin dziennie bierze urlop w porcjach po osiem godzin, niezależnie od tego, czy potrzebuje wolnego na cały dzień, czy tylko na poranną wizytę kontrolną.

Podsumowanie – rozsądny pomysł, który wyprzedza gotowość systemu

Petycja w sprawie godzinowego urlopu wypoczynkowego trafiła w ważny problem. Miliony pracowników codziennie stają przed dylematem, czy poświęcić cały dzień wolnego na sprawę, która zajmie im dwie godziny. Autorka wniosku trafnie zidentyfikowała lukę w przepisach i zaproponowała rozwiązanie, które nie generowałoby dodatkowych kosztów – zmienia jedynie formę wykorzystania istniejącej puli urlopowej. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej doceniło petycję na tyle, by odpowiedzieć w stosunkowo krótkim czasie, ale merytorycznie stanęło na stanowisku ochrony dotychczasowego modelu. Urlop ma służyć regeneracji, a jego fragmentaryzacja mogłaby ten cel osłabić – to główny argument resortu. Nie zmienia to faktu, że rzeczywistość życia zawodowego i prywatnego coraz częściej wymaga elastyczności, której Kodeks pracy z 1974 roku – mimo licznych nowelizacji – wciąż nie oferuje w wystarczającym stopniu. Pytanie, czy godzinowy urlop wypoczynkowy stanie się kiedyś standardem, pozostaje otwarte. Na razie jednak pracownicy muszą dalej wybierać między całym dniem wolnego a kombinowaniem z odpracowywaniem godzin.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.