Juan Gabriel Vasquez "Hałas spadających rzeczy" - recenzja

Juan Gabriel Vasquez "Hałas spadających rzeczy"
Juan Gabriel Vasquez "Hałas spadających rzeczy"Media
1 lutego 2013

Ameryka Południowa bez magii? Proszę bardzo – „Hałas spadających rzeczy” Juana Gabriela Vásqueza opowiada o Kolumbii lat 90. w ściszonej, realistycznej tonacji.

Powieść otwiera scena, w której myśliwi polują na hipopotamy zbiegłe ze zrujnowanego prywatnego zoo narkotykowego barona Pabla Escobara. Jest w tym obrazie nutka surrealistycznej magii, ukłon w stronę literackiej tradycji. Ale Kolumbia się zmieniła i świat się zmienił – stare metafory nie pasują do nowej rzeczywistości. O współczesnej Ameryce Południowej opowiada się językiem surowego realizmu. Jesteśmy w Bogocie połowy lat 90. Bohater „Hałasu...” Antonio Yammara, młody adwokat i wykładowca, przypadkiem pada ofiarą ulicznego zamachu wymierzonego w jego znajomego, małomównego i tajemniczego Ricarda Laverdego. Laverde ginie, Yammara jest ciężko ranny.

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.