„Stanęła naga...”, tom niepublikowanych próz i wierszy oraz kopii rysunków i rękopisów Władysława Broniewskiego, przekonuje, że sławny poeta czuł się niespełniony.
Był wziętym lirykiem i twórcą głośnych utworów zaangażowanych, zapisał się w annałach, jego poezje były wydawane w setkach tysięcy egzemplarzy, był doceniany, nagradzany, zapraszany, nieźle żył z pisania, ale cierpiał na twórczą niemoc. Całe życie chciał napisać powieść, stworzyć epicką narrację, robił szkice, kolekcjonował litery (jak zauważa edytorka tomu, Wioletta Wojda) – zbierał rachunki, kwoty, druki urzędowe, zaświadczenia, sprawozdania, które zamierzał przekuć w literaturę. Nie przekuł, planowanej powieści autobiograficznej obejmującej jego dziecięce i nastoletnie lata nigdy nie napisał. Zamieszczone w tomie jej fragmenty oraz opowiadania świadczą o tym, że nie miał zadatków na prozaika. Był lirykiem, a nie powieściopisarzem, impresjonistą, a nie epikiem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.