To będą wyjątkowo udane wakacje dla pracowników oświaty. Do nauczycieli trafi najwyższe dotychczas świadczenie urlopowe. Zastrzyk gotówki pojawi się na kontach automatycznie – bez konieczności składania jakichkolwiek dokumentów czy spełniania kryteriów dochodowych. Ile dokładnie dostaną do 31 sierpnia?
Nauczyciele mają ogromne powody do radości. W tym roku wysokość świadczenia urlopowego wzrosła do niespotykanego dotąd poziomu. Pieniądze zostaną wypłacone automatycznie. Uprawnieni nie muszą wypełniać żadnych formularzy. Środki wypłacane są raz w roku i co ważne – nie ma żadnego kryterium dochodowego.
Rekordowa stawka. Tyle wpłynie „na rękę”
Pełna kwota tegorocznego świadczenia urlopowego wynosi aż 2943,23 zł brutto. Po odliczeniu podatku zostaje około 2590 zł netto. Zgodnie z przepisami, ostateczny termin wypłat mija 31 sierpnia. Oznacza to, że dodatkowy zastrzyk gotówki zasili domowe budżety jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Kto może liczyć na przelew? Przepisy zaskakują
Ostateczna wysokość przelewu zależy jednak od wymiaru etatu oraz liczby miesięcy przepracowanych w danym roku szkolnym. Jak to wygląda w praktyce? Oto konkretne wyliczenia:
- Pełny etat przez cały rok szkolny: nauczyciel otrzyma pełną kwotę, czyli 2943,23 zł brutto.
- Praca na 2/3 etatu: na konto wpłynie proporcjonalnie 1962,15 zł brutto.
- Krótszy staż (np. zatrudnienie od grudnia na pełny etat): kwota zostanie proporcjonalnie pomniejszona do przepracowanego czasu i wyniesie około 2207,42 zł brutto.
Spektakularny wzrost. To historyczny rekord
Porównując obecne stawki świadczenia urlopowego z danymi z przeszłości, widać duże różnice. Jeszcze w roku szkolnym 2021/2022 nauczyciel pracujący na pełny etat otrzymywał jedynie 1662,97 zł brutto. Rok później kwota ta wzrosła do 1704,87 zł. W ciągu 3 lat zwiększyło się ono o 1238.36 zł.
To nie koniec. Można zyskać jeszcze więcej!
Ustawowe świadczenie urlopowe to nie jedyny bonus, jaki w okresie letnim może zasilić portfele nauczycieli. Część pedagogów ma szansę na podwójny zastrzyk gotówki dzięki tzw. „wczasom pod gruszą”, które są finansowane z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS).
Warto jednak pamiętać, że w przypadku „wczasów pod gruszą” zasady są zupełnie inne niż przy automatycznym świadczeniu urlopowym. Tutaj złożenie wniosku jest absolutnie obowiązkowe, a wysokość wypłaty zależy bezpośrednio od kryterium dochodowego (sytuacji materialnej i rodzinnej pracownika). Choć kwoty te są zazwyczaj niższe niż gwarantowane ustawą świadczenie urlopowe, dla wielu osób stanowią idealne dopełnienie wakacyjnego budżetu.
Nauczyciele grożą strajkiem. Związkowcy domagają się podwyżek
Źródło
- www.portalsamorzadowy.pl
- www.pulshr.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu