W niedawnym wywiadzie dla „Kultury” francuski pisarz Jean- -Christophe Grangé narzekał na lenistwo autorów, którzy tworzą niekończące się cykle ze swoimi bohaterami. Ciekawe, jak na takie słowa zareagowałby Michael Connelly – „Dziewięć smoków”to piętnasta powieść o detektywie Harrym Boschu.
Czy jest to ze strony amerykańskiego pisarza lenistwo? Raczej zrozumiała chęć łatwego zysku. Warto dodać, że zasłużonego, bowiem Connelly jest jednym z tych popularnych autorów, których twórczość zdecydowanie się wyróżnia. Pisze prosto, przejrzyście, umiejętnie podtrzymuje napięcie, jak na doświadczonego dziennikarza przystało (Connelly pracował jako reporter kryminalny m.in. w „Los Angeles Timesie”) wycina to, co mogłoby niepotrzebnie komplikować narrację.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.