Mo Yan "Zmiany" - recenzja

Mo Yan "Zmiany"
Mo Yan "Zmiany"Media
28 stycznia 2013

W autobiograficznych „Zmianach”Mo Yana uprawia się azjatyckie malarstwo pustką – to, co najważniejsze, czytelnik musi dopisać sobie sam.

Czy rozmiar ma znaczenie? Niestety albo na szczęście –ma. Opublikowane oryginalnie w2010 r. „Zmiany”, jedyna autobiograficzna wypowiedź chińskiego noblisty, mieszczą całe jego życie na stu stronach ze sporymi marginesami. Co w tej książce kluczowe, to właśnie owe marginesy, ponieważ „Zmiany” są przemyślną grą z tym, czego autor nie mógł albo nie chciał powiedzieć. Powinno się konsumować tę książkę z „Chinami”Jonathana Fenby’ego na kolanach, by móc pojąć rozsiane tu i ówdzie aluzje i sugestie o czasach rewolucji kulturalnej, reform Deng Xiaopinga czy studenckim buncie 1989 r. Można też „Zmiany” rozumieć jako ekspresję osobistej skromności Mo Yana – owszem, wspomina o sobie, a właściwie o dziejach własnego społecznego awansu od wiejskiego pariasa z zabitej dechami prowincji do nagradzanego pekińskiego intelektualisty, ale przez cały czas próbuje umknąć przed kamerą, kierując ją na innych.

Pozostało 44% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.