"Sąd w Canudos" to na pierwszy rzut oka nietypowa powieść w dorobku Sándora Máraiego.
Akcja rozgrywa się bowiem w Brazylii pod koniec XIX wieku. Márai opowiada o rozkwicie i upadku sekty religijnej kierowanej przez samozwańczego proroka, niejakiego Doradcę. To mało znany fakt z burzliwych dziejów z ojczyzny samby. Antônio Mendes Maciel, bo tak naprawdę nazywał się tajemniczy wizjoner, założył utopijną, anarchistyczną wspólnotę oraz Święte Miasto w odludnym stanie Bahia, w których nie obowiązywało prawo własności ani kościelne hierarchie, kapłanem zaś mógł zostać każdy członek społeczności. Wyznawcy Doradcy, jak wszyscy sekciarze, wierzyli w rychłą w apokalipsę, która miała im przynieść wyzwolenie, oraz wieczne życie w raju. Żyli w niewiarygodnej nędzy, ale trzykrotnie odpierali ataki świetnie wyekwipowanych wojsk republiki, która nigdy nie uznała ich niezależnego państewka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.