Pracownicy zamykanej firmy muszą dostać wypowiedzenia

1 kwietnia 2010

Zaprzestanie prowadzenia przez firmę działalności nie oznacza automatycznego ustania stosunku pracy z zatrudnionymi pracownikami. Firma powinna wcześniej rozwiązać z nimi umowy o pracę.

Firma wydzierżawiła od szpitala pralnię. Z dniem zawarcia tej umowy dzierżawca stał się pracodawcą. Spółka po czterech latach na podstawie art. 491 kodeksu cywilnego odstąpiła od umowy dzierżawy. Jako uzasadnienie wskazała, że szpital nie zlecał jej prac. Jednocześnie wezwała go do tego, aby odebrał przedmiot dzierżawy i przejął zatrudnionych w pralni pracowników. Szpital się na to nie zgodził. Firma zamknęła więc pralnię, ale mimo tego pracownicy wciąż przychodzili do pracy i podpisywali listy obecności, które dostarczali zarówno szpitalowi, jak i firmie. Wykazywali w ten sposób gotowość świadczenia pracy.

Od decyzji firmy o zamknięciu pralni odwołali się też do sądu I instancji. Chcieli, aby ten ustalił, że wciąż pozostają w stosunku pracy z pozwanym pracodawcą. Sąd wskazał, że sposób odstąpienia od umowy ze szpitalem nie był skuteczny, bo umowa nie przewidywała zwrotu pralni, jeśli szpital nie będzie wywiązywał się terminowo z zobowiązań. W związku z tym sąd uznał, że pracownicy wciąż są zatrudnieni w firmie. Nakazał jej więc wypłacenie im zaległych pensji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.