"Na własne ryzyko" - recenzja

"Na własne ryzyko"
"Na własne ryzyko"Media
18 stycznia 2013

„Na własne ryzyko” nie jest filmem dla widzów, którzy reagują alergicznie na hasło „Sundance”. Film Trevorrowa jest bowiem klasycznym reprezentantem kina obecnego na amerykańskim festiwalu.

„Poszukiwany ochotnik do podróży w czasie.To nie jest żart. Zapłata po powrocie. Musisz mieć własną broń. Nie gwarantuję bezpieczeństwa. Robiłem to wcześniej tylko raz”. Ogłoszenie takiej treści naprawdę pojawiło się na łamach niszowego amerykańskiego dwumiesięcznika „Backwoods Home Magazine”w 1997 r. Potem zyskało drugie życie jako internetowy mem.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.