"Siła kobiet" - recenzja

"Siła kobiet"
"Siła kobiet"Media
28 stycznia 2013

Francuski artysta streetartowy JR w swoim dokumencie upomina się o prawa kobiet.

„Siła kobiet” stanowi zadośćuczynienie dla wszystkich tych, którzy z oburzeniem przyjęli kontrowersyjne „Chwała dziwkom” Michaela Glawoggera. Choć w swoim filmie reżyser o pseudonimie JR również próbuje przybliżyć widzom sytuację mieszkanek najbiedniejszych rejonów globu, nie ma w sobie instynktu prowokatora. W przeciwieństwie do „Chwała dziwkom”, „Siła kobiet” nie ogranicza się do wyboru przedstawicielek jednej profesji, a zamiast tego próbuje przynieść kompleksowy obraz niedoli obywatelek krajów Trzeciego Świata. Największą wartością filmu JR pozostaje uważne wsłuchanie się w głosy bohaterek i umożliwienie im wyartykułowania własnych żalów, marzeń i nadziei. Mimo wszelkich różnic JR łączy z Glawoggerem skłonność do fetyszyzowania filmowej formy. W„Sile kobiet” obrazom slumsów towarzyszy teledyskowy montaż, a kolejne fragmenty opowieści pozostają zilustrowane przebojową muzyką Massive Attack.

Pozostało 63% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.