Obywatel pogrążonej w kryzysie Unii Europejskiej nie ma pojęcia o luksusie. Przekonamy się o tym dobitnie po lekturze książki Marie Freyssac
Życie wśród rosyjskich oligarchów może przypominać mrożący krew w żyłach horror, ale bywa, że okazuje się bajką lub magiczną wyprawą Alicji na drugą stronę lustra. Francuzka Marie Freyssac miała sporo szczęścia – trafiła jej się druga z opcji. Zanim została guwernantką i nauczycielką dzieci moskiewskich nuworyszy, konto dotychczasowej dziennikarki i absolwentki politologii często świeciło pustkami, kryzys ekonomiczny dotknął przecież wszystkich mieszkańców Europy. Ale wystawność życia rosyjskich oligarchów mogłaby zaszokować nawet najbardziej ekstrawaganckich bogaczy z Zachodu w czasach prosperity. Jeśli z niedowierzaniem patrzyliśmy na bohatera „Wilka z Wall Street”, który w opętańczym tempie rzucał banknotami o wysokich nominałach na prawo i lewo, po lekturze „Scen z życia rosyjskich milionerów” szybko odkryjemy, że Jordan Belfort przy postaciach z książki Freyssac to zawodnik drugiej albo trzeciej ligi. Francuska autorka z humorem i dystansem opisała swoje życie w Moskwie, które dla przybyszów może okazać się doświadczeniem porównywalnym z lądowaniem Ziemianina na odległej planecie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.