W setną rocznicę wybuchu I wojny światowej warto wrócić do „Przygód dobrego wojaka Szwejka” – nikt nie patrzył na Wielką Wojnę z większą przenikliwością niż Jaroslav Hašek
Coś się kończy, coś się zaczyna. 100 lat temu, z pewnym opóźnieniem, skończył się wiek XIX. Dwudzieste stulecie wkroczyło na arenę historii w chaosie pierwszej nowoczesnej wojny – wojny, której początkowo nie rozumieli nawet jej czynni uczestnicy. Zanim wreszcie pojęli jej mechanizmy, które sami nieopatrznie wyzwolili, i zaczęli się uczyć na własnych błędach, poległo kilka milionów ludzi, a każde przesunięcie frontu kosztowało życie następnych setek tysięcy. Wielka Wojna nie tylko nie rozwiązała problemów europejskich mocarstw, lecz także nastręczyła problemów nowych – nieprzypadkowo specjaliści uważają, że dwudziestolecie międzywojenne to ledwie okres zawieszenia broni, a II wojna światowa to okrutny, rozciągnięty w czasie epilog (czy też może: wiele rozmaitych epilogów) tej pierwszej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.