"Dzieci drzewa jakarandy" - codzienność Irańczyków

"Dzieci drzewa jakarandy" - recenzja
Okładka książki "Dzieci drzewa jakarandy".Media
29 sierpnia 2014

Ta wysoce uniwersalna powieść to zaproszenie do Iranu oglądanego oczami zwykłych ludzi. Nie ma tu miejsca na propagandowy język władzy ani demoniczny dyskurs zachodnich mediów. To niepowtarzalna okazja, by posłuchać wreszcie samych zainteresowanych.

Bohaterowie książki Sahar Delijani to kobiety, więźniowie polityczni i dzieci, ewentualnie bardzo młodzi lub bardzo starzy mężczyźni. A więc wszyscy ci, którzy nie dostali wezwania na front. W Iranie trwa konflikt zbrojny z Irakiem, będący niejako pokłosiem rewolucji islamskiej z 1979 r. Cywilna ludność wciąż nie może przyzwyczaić się do nowych warunków: obowiązkowych hidżabów u kobiet i zapuszczonych bród u mężczyzn oraz nadzorujących niemal każdy ruch jednostki Strażników Rewolucji. Irańska rzeczywistość przypomina podwójne piekło. Mieszkańcy w nowym ładzie muszą sobie poradzić nie tylko z dekretami nowej fundamentalistycznej władzy, ale też z wojenną rzeczywistością – szalejącą inflacją, reglamentowaniem produktów w sklepach, wiecznym deficytem towarów i wszechogarniającą biedą.

Pozostało 63% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.