"Pięć okien z widokiem na Szanghaj" - nasze czasy zagubionych korzeni

"Pięć okien z widokiem na Szanghaj" - recenzja
Szanghaj - ponad 23-milionowa chińska metropolia biznesuShutterStock
21 sierpnia 2014

Świetne „Pięć okien z widokiem na Szanghaj” Tasha Awa to prawdopodobnie pięć okien z widokiem na naszą własną przyszłość.

Pięcioro Malezyjczyków w Szanghaju, gigantycznej, nieogarnionej metropolii, próbuje ułożyć sobie życie na nowo. A nawet więcej – próbuje, często bezskutecznie, wymyślić się na nowo, ponieważ w tym mieście nie da się przetrwać bez stawania się co rusz kimś innym. Zachodni kapitalizm wszystko traktuje jak towar, również ludzi, tyle że czyni to w zawoalowany sposób, proponując jednostkom kolejne konsumpcyjne iluzje szczęścia. Kapitalizm chiński niczego nie owija w bawełnę: jeśli jesteś towarem, zachowuj się jak towar, reklamuj się, kreuj własną markę, oszukuj, a przede wszystkim dotrzymuj kroku trendom – i zmieniaj się. „Pięć okien z widokiem na Szanghaj” to fascynująca i nieco przerażająca powieściowa historia tych metamorfoz.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.