Sejm uchwalił w piątek (19 czerwca) ustawę wprowadzającą nowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Danina ze stawką 60 proc. ma objąć zyski osiągnięte od marca do końca 2026 r., a rząd liczy, że przyniesie około 4 mld zł na sfinansowanie programu „Ceny Paliwa Niżej". Najwięcej pytań nadal budzi jednak jeden element nowych przepisów – objęcie nimi zysków osiągniętych jeszcze przed wejściem ustawy w życie.
Sejm uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, pozostawiając stawkę na poziomie 60 proc. Za uchwaleniem ustawy głosowało 231 posłów, przeciw było 201, a jeden wstrzymał się od głosu. W porównaniu z pierwotną propozycją rządu danina została obniżona z 75 proc., jednak nie zmieniły się zasady jej naliczania ani okres, którego będzie dotyczyć. Teraz nowe przepisy trafią do Senatu, który zdecyduje o ich dalszych losach.
Nowy podatek od 1 sierpnia 2026. Sejm zadecydował. Kto zapłaci 60-procentową daninę?
Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków, określany jako windfall tax. Ma on dotyczyć przedsiębiorców działających na rynku paliw ciekłych, przede wszystkim producentów, importerów oraz podmiotów dokonujących wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw.
Ustawa obejmuje zarówno duże koncerny paliwowe, jak i mikro-, małych oraz średnich przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie produkcji lub importu paliw ciekłych. Według szacunków Ministerstwa Finansów krąg podatników będzie liczył około 20–30 podmiotów. Z oceny skutków regulacji wynika, że około 60 proc. podstawy opodatkowania ma przypadać na największy krajowy koncern paliwowy, a pozostałe 40 proc. na pozostałych uczestników rynku.
Jakie firmy mogą zostać objęte podatkiem od 1 sierpnia? [LISTA]
Projekt ustawy nie zawiera listy przedsiębiorstw, które automatycznie zostaną objęte nową daniną. O tym zdecyduje spełnienie ustawowych kryteriów, przede wszystkim prowadzenie działalności związanej z produkcją, importem lub wewnątrzwspólnotowym nabyciem paliw ciekłych oraz osiągnięcie zysków przekraczających poziom wyliczony według tzw. marży referencyjnej. W praktyce oznacza to, że w kręgu potencjalnych podatników mogą znaleźć się najwięksi uczestnicy polskiego rynku paliw. Mowa między innymi o:
- Orlen,
- Unimot,
- BP Polska,
- Shell Polska,
- Circle K Polska,
- MOL Polska,
- TotalEnergies Marketing Polska.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie wymienione firmy zapłacą nowy podatek. Ostatecznie zadecydują wyniki finansowe za okres objęty ustawą oraz sposób wyliczenia nadzwyczajnego zysku. Ministerstwo Finansów szacuje, że nowe przepisy obejmą około 20–30 podmiotów działających na rynku paliw, a największa część wpływów ma pochodzić od największych przedsiębiorstw z tej branży.
Ważne
Z oceny skutków regulacji wynika, że około 60 proc. podstawy opodatkowania ma przypadać na Orlen jako największy podmiot rynku paliwowego i petrochemicznego w Polsce, natomiast pozostałe 40 proc. na pozostałych uczestników rynku.
Podatek od 1 sierpnia obejmie wcześniejsze zyski. Dlaczego przepisy budzą kontrowersje?
Projekt zakłada wejście ustawy w życie 1 sierpnia 2026 r., ale podatek ma objąć nadzwyczajne zyski osiągnięte od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. To właśnie ten mechanizm wywołuje największą dyskusję wśród prawników i ekonomistów. Z punktu widzenia przedsiębiorców oznacza to konieczność rozliczenia części przychodów uzyskanych kilka miesięcy przed rozpoczęciem obowiązywania nowych przepisów. Zwolennicy rozwiązania argumentują, że chodzi o wyjątkową sytuację wywołaną gwałtownym wzrostem cen paliw i napięciami geopolitycznymi. Krytycy wskazują natomiast na zasadę pewności prawa oraz przewidywalności systemu podatkowego.
Podatek windfall tax 2026. Ile wyniesie stawka i jak będzie liczona danina?
Pierwsza wersja projektu przewidywała 75-procentową stawkę podatku od nadzwyczajnych zysków. Po konsultacjach rząd zdecydował się jednak na jej obniżenie do 60 proc. Danina nie obejmuje całego dochodu przedsiębiorstwa. Podstawą opodatkowania będą przychody ze sprzedaży paliw ciekłych, przede wszystkim benzyn i oleju napędowego. Ustawa wyłącza natomiast m.in. oleje opałowe, procesy mieszania paliw oraz gospodarstwa domowe i zwykłych obywateli. Podstawę opodatkowania stanowi jedynie nadwyżka przychodów ponad poziom wyliczony przy zastosowaniu marży referencyjnej, opartej na wynikach z roku obrotowego zakończonego przed 1 marca 2026 r., powiększonych o 20 proc.
Przykład
Firma osiąga dziś znacznie wyższą marżę niż wynikałoby to z jej historycznych wyników. Dopiero ta dodatkowa część przychodów może zostać objęta nową daniną.
Nowy podatek ma przynieść 4 mld zł. Na co rząd chce wydać te pieniądze?
Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą nowa danina ma przynieść około 4 mld zł. Około 3,8 mld zł ma wpłynąć jeszcze w 2026 r., a pozostała część w roku 2027. Środki mają finansować pakiet „Ceny Paliwa Niżej", obejmujący między innymi utrzymanie obniżonych obciążeń podatkowych oraz maksymalnych cen detalicznych wybranych paliw. Ministerstwo Finansów argumentuje, że część nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw powinna zostać wykorzystana do ograniczenia kosztów ponoszonych przez kierowców i transport publiczny.
Windfall tax działa już w Europie. Które kraje wprowadziły podobny podatek?
Polska nie jest pierwszym państwem, które zdecydowało się sięgnąć po podatek od nadzwyczajnych zysków. Podobne rozwiązania w ostatnich latach wprowadziły lub wprowadzają m.in. Czechy, Słowacja, Hiszpania, Włochy, Wielka Brytania i Portugalia, a we Francji trwa dyskusja nad objęciem nim części sektora energetycznego.
Jednym z najbardziej zbliżonych do polskiego przykładów są Czechy, gdzie tzw. „podatek wojenny" obowiązywał w latach 2022–2025. Obejmował sektor bankowy, energetyczny i paliwowy, a jego stawka wynosiła 60 proc. nadzwyczajnych zysków ponad średnią z lat 2018–2021. Przez trzy lata do czeskiego budżetu wpłynęło ponad 114 mld koron, czyli ponad 4,5 mld euro. Większość tej kwoty pochodziła od państwowego koncernu energetycznego CzEZ.
Na Słowacji podatek od nadzwyczajnych zysków objął rafinerie i energetykę. Początkowo wynosił 55 proc., a następnie 70 proc. zysków przekraczających historyczną średnią, natomiast przedsiębiorstwa energetyczne płaciły nawet 90 proc. nadwyżki osiąganej ze sprzedaży energii powyżej ustalonego limitu cenowego. Z czasem rozwiązania te zostały włączone do szerszego systemu podatkowego.
Także Hiszpania i Wielka Brytania zdecydowały się na podobne mechanizmy. Hiszpański podatek od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych i banków przyniósł w samym 2024 r. blisko 2,9 mld euro, natomiast w Wielkiej Brytanii danina nałożona na producentów ropy i gazu została podniesiona z 25 do 38 proc. i ma obowiązywać co najmniej do końca marca 2030 r.
Sejm uchwalił nowy podatek. Co dalej z ustawą?
Ustawa została uchwalona przez Sejm 19 czerwca 2026 r. i trafi teraz do Senatu. Po zakończeniu prac parlamentarnych oraz podpisie Prezydenta nowe przepisy będą mogły wejść w życie zgodnie z przyjętym harmonogramem. Dopiero wtedy nowe obowiązki staną się elementem obowiązującego prawa.
Czy nowy podatek wpłynie na ceny paliw? Co mogą odczuć kierowcy?
Projekt nie nakłada nowej daniny na osoby tankujące paliwo ani na zwykłych podatników. Nie oznacza to jednak, że pozostanie całkowicie neutralny dla rynku. Ekonomiści od lat zwracają uwagę, że część kosztów podatkowych przedsiębiorstwa mogą próbować przenosić na klientów. Jednocześnie rząd przekonuje, że wpływy z podatku mają finansować rozwiązania obniżające ceny paliw, dlatego ostateczny efekt dla kierowców będzie zależał również od sytuacji na światowym rynku ropy, kursu dolara oraz dalszego przebiegu wydarzeń geopolitycznych.
Podstawa prawna
Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych i ich obrotu osiągniętych w 2026 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu