Przełom w głośnym procesie o 20 milionów złotych. Kardynał Dziwisz stanął przed sądem

Stanisław Dziwisz
Stanisław DziwiszPAP / Art Service
43 minut temu

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie odbyło się przesłuchanie kardynała Stanisława Dziwisza. Emerytowany metropolita krakowski zeznawał jako świadek w trwającym procesie o 20 mln zł zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej. Jak oświadczył hierarcha, nie posiada wiedzy o sprawie, ponieważ w tamtym okresie pełnił funkcję osobistego sekretarza Jana Pawła II w Watykanie.

Proces o 20 mln zł zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie od połowy czerwca toczy się proces o 20 mln zł zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim dla Janusza Szymika, który w latach 1984-1989 jako dziecko był wykorzystywany seksualnie przez ówczesnego proboszcza ks. Jana W.

Pytania o sygnały i rola ks. Isakowicza-Zaleskiego

Jednym ze świadków w procesie jest kard. Stanisław Dziwisz. Zdaniem pełnomocników powoda mógł on wiedzieć o działaniach Jana W., ponieważ dostawał sygnały z prośbą o interwencję w tej sprawie od księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Zeznania byłego metropolity krakowskiego

Emerytowany metropolita krakowski podczas trwających blisko godzinę zeznań był pytany przez pełnomocnika powoda, czy znał ks. Jana W. Kard. Dziwisz przekazał, że go kojarzy, ponieważ znał wszystkich księży w archidiecezji krakowskiej, ale nie miał z nimi kontaktów osobistych, ani towarzyskich.

„Byłem w Watykanie i miałem inne sprawy”

Zeznał też, że nie ma wiedzy, w jakich okolicznościach ks. Jan W. został sekretarzem ówczesnego metropolity krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego, bo był wtedy w Rzymie.

W Watykanie przez 27 lat byłem sekretarzem papieża i nie interesowałem się, bo nie miałem sposobu, tym co się działo w diecezji, bo miałem inne sprawy z racji pełnionej funkcji – powiedział hierarcha. (PAP)

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.