Martwe płody na posesji. Jest decyzja sądu ws. aresztu dla lekarki

Działania służb
Działania służb na posesji w Lutoryżu. Lekarka, która była właścicielką działki usłyszała zarzuty, a sąd zgodził się na aresztPAP / Darek Delmanowicz
dzisiaj, 18:55
aktualizacja dzisiaj, 18:55

Patomorfolog Magdalena H. trafi na trzy miesiące do aresztu. Taką decyzję podął sąd. Kobieta usłyszała w sobotę prokuratorskie zarzuty w związku z odnalezieniem na działce w Lutoryżu szczątek martwych płodów. Grozi jej do 12 lat pozbawienia wolności.

- Sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował trzymiesięczny areszt wobec podejrzanej Małgorzaty H., do 10 września b.r. - powiedział prokurator Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Prokurator nie miał wątpliwości

W Lutoryżu pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne, w tym szczątki ludzkich płodów. W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji.

W sobotę podczas briefingu prasowego prok. Ciechanowski informował o przesłuchaniu kobiety w prokuraturze. - Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się, czy się nie do zarzucanych jej czynów, natomiast złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne - poinformował.

- Z uwagi na zaplanowane kolejne czynności z jej udziałem zostanie jej wyznaczony obrońca z urzędu - powiedział rzecznik prokuratury.

Dodał, że na razie nie ma informacji ani żadnych dowodów, które wskazywałyby, że ktoś pomagał podejrzanej w zakopywaniu odpadów. - Nie mamy także wskazanych innych lokalizacji, w których mogłyby być zakopywane płody ludzkie bądź odpady medyczne - przekazał prokurator.

- Podejrzana usłyszała jeden zarzut - przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności - przekazał.

Wcześniej prokuratura informowała, że czynności z udziałem podejrzanej będą opóźnione, bo kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania. Ciechanowski dopytywany przez dziennikarzy o przyczyny wyjaśnił, że kobieta nie wzięła regularnie zażywanych lekarstw.

Makabryczne odkrycie na działce

Jak informował Ciechanowski, według informacji z sobotniego poranka na terenie posesji wykryto 32 płody. - Prace cały czas trwają, te prace mogą potrwać nawet do początku przyszłego tygodnia - powiedział Ciechanowski.

Dodał, że cały czas trwają też badania, które mają ustalić wiek odnalezionych płodów oraz jak długo znajdowały się na posesji.

Prokurator odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.

- Nie ukrywam, że kluczowym dla nas będzie wykonywanie czynności procesowych z podejrzaną - stwierdził Ciechanowski.

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png