Zwrot akcji ws. adwokata od „trumny na kółkach”. Prokurator złożył specjalny wniosek

sąd, wyrok, prawo
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie złożyła wniosek do Prokuratury Krajowej o rozważenie złożenia kasacji ws. wypadku drogowego spowodowanego przez adwokata z Łodzi Pawła K.Shutterstock
dzisiaj, 12:30

To nie koniec sprawy adwokata z Łodzi Pawła K., który w 2021 r. spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, a auto ofiar nazwał „trumny na kółkach”. Z nietypowym wnioskiem o złożenie kasacji Prokurator Okręgowy w Olsztynie zwrócił się do Prokuratury Krajowej.

Sprawa, która zbulwersowała opinię publiczną ma szansę wrócić na wokandę, bowiem Prokurator Okręgowy w Olsztynie złożył wniosek do Prokuratury Krajowej o rozważenie złożenia kasacji ws. wypadku drogowego, który spowodował Pawła K., czyli adwokata od „trumny na kółkach”.

Jak zaznaczył w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, zdaniem organów ścigania doszło do pewnych błędnych ustaleń ze strony Sądu Okręgowego w Olsztynie co do przebiegu zdarzenia. Brodowski wyjaśnił, że chodzi m.in. o ustalenie Sądu Okręgowego, że do wypadku, w którym zginęły dwie kobiety doszło z nieumyślnej winy łódzkiego adwokata Pawła K.

Kasacja wyłącznie w określonych przypadkach

Rzecznik olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej podkreślił, że zgodnie z obowiązującymi przepisami Prokuratura Okręgowa może złożyć kasację tylko w ściśle określonych przypadkach.

- W tej sprawie nie występują te nazdwyczajne środki, ponieważ nie mamy do czynienia ze zbrodnią, nie doszło ani do uniewinnienia, ani do umorzenia sprawy, nie ma też przesłanek wynikających z art. 439 kpk. Za to prawo pozwala na wniesienie kasacji od tego wyroku Prokuratorowi Krajowemu. Stąd nasz obszerny wniosek do Prokuratury Krajowej o rozważnie złożenia kasacji w tej sprawie do Sądu Najwyższego - przekazał prokurator Brodowski. Dodał, że wniosek już został wysłany.

Słowa adwokata wstrząsnęły opinią publiczną

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 26 września 2021 r. na trasie Barczewo – Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie). Pojazd, który prowadził łódzki adwokat Paweł K. zderzył się czołowo z innym autem, którym podróżowały dwie kobiety (53 i 67 lat) - matki młodego małżeństwa. Kobiety podróżowały starym autem, a Paweł K. prowadził luksusowego mercedesa naszpikowanego elektronicznymi czujnikami.

– „To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” – oświadczył wkrótce po wypadku prawnik w nagraniu opublikowanym w sieci. Filmik z jego udziałem poniósł się błyskawicznie, bo prawnik wracał z wesela influencerki. Słowa adwokata utrwalone na nagraniu wywołały lawinę komentarzy i oburzenia. Sprawę szybko zaczęto określać jako tę od „trumien na kołach”.

W czasie wypadku pod Jezioranami w organizmie K. wykryto śladowe ilości kokainy - były zbyt małe, by otrzymał za to zarzut. Pytany w śledztwie przez prokuratora o obecność narkotyku w organizmie Paweł K. zapewniał, że świadomie nie brał kokainy. Przyznał, że może narkotyk był na szklance, z której się napił.

Łagodny wyrok sądu

Sprawę wypadku spowodowanego przez Pawła K. prowadził Sąd Rejonowy w Olsztynie, który w kwietniu 2023 r. skazał prawnika na dwa lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

W marcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w procesie apelacyjnym złagodził ten wyrok do 1,5 roku więzienia. Do czterech lat zmniejszył też zakaz prowadzenia pojazdów. To właśnie od tego wyroku Prokurator Okręgowy w Olsztynie chce, by Prokurator Generalny wniósł kasację.

Dodatkowe oburzenie może powodować fakt, że pierwotnie Paweł K. nie zgłosił się do odbycia kary. Ukrywał się. Został zatrzymany przez policję 7 maja br. Adwokat trafił do Zakładu Karnego w Hrubieszowie.

Kolejne śledztwo przeciwko Piotrowi K.

W ostatnim czasie przewieziono go do aresztu w Szczecinie, bo miejscowa prokuratura kontynuuje śledztwo w sprawie przestępstw narkotykowych, które mieli popełnić K. i jego żona. K. zarzucono w tym postępowaniu także poplecznictwo.

Pierwotnie sprawę narkotykową prowadziła prokuratura z Łodzi ale przeniesiono ją do Szczecina, by uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o brak bezstronności łódzkich prokuratorów. Wcześniej łódzka prokuratura informowała, że chodzi o środki w „znacznej ilości” – marihuanę, kokainę i mefedron. W miejscu zamieszkania adwokatów ujawniono 45 gramów marihuany. Decyzją sądu małżeństwo otrzymało policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Za zarzucane im przestępstwa grozi 10 lat więzienia.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.