- Podczas przesłuchania Brunon K. wskazał osobę, która miała go inspirować do ataku na prezydenta, polski rząd i Sejm - powiedział w TVN 24 Artur Wrona, szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
- Sprawdzamy ten wątek, czy rzeczywiście tak było, czy to jest tylko jego linia obrony - wyjaśnił prok. Wrona. Zapewnił, że śledczy znają dane tej osoby, ale "nie jest to ktoś publicznie znany w rozumieniu publicznym". - Mamy rozeznanie, ta osoba nigdzie nie ucieknie - powiedział prok. Wrona.
Prok. Wrona poinformował również, że Brunon K. osobiście chciał odpalić materiał wybuchowy, ale nie miał zamiaru samobójczego. Według prokuratora niedoszły zamachowiec przyznał się, że szkolił cztery osoby. Na pytanie, czy wśród nich są funkcjonariusze ABW, którzy prowokowali Brunona K., odpowiedział: "Nie wolno im tego robić".
- Brunon K. - więzień pod specjalnym nadzorem
- Brunona K. przesłuchany. Co powiedział śledczym?
- Funkcjonariusz BOR: jest wiele dziur w ochronie Sejmu
- Operacja Eligiusz przeciwko Brunonowi K. na granicy prawa
- Szef BBN: Przegląd bezpieczeństwa państwowego uwzględniał zagrożenie ekstremizmem
- Kim jest Brunon K. - człowiek, który planował zamach na władze Polski
- Udaremniono próbę zamachu na polskie władze: Mężczyzna miał materiały wybuchowe, organizował grupę zbrojną, celem ataku był Sejm
- Poseł PiS: Sprawa Brunona K. mogła zostać nakręcona
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu