Sędziowie z KRS nie weszli do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, gdzie planowali spotkanie z wybranymi w marcu sędziami TK. Rzeczniczka Trybunału wyjaśniła, że nie było zgody na wizytę i zaproponowała ustalenie terminu w przyszłości. Ostatecznie rozmowa odbyła się przed budynkiem.
Sędziowska część z KRS chciała dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja w Trybunale oraz okazać wsparcie niedopuszczonej do orzekania grupie sędziów TK.
Sejm w ubiegłym tygodniu wybrał 15 nowych sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. 13 to osoby rekomendowane przez kluby koalicji rządzącej, a 2 - przez kluby PiS i Konfederacji.
W środę sędziowie ci - bez dwóch rekomendowanych przez PiS i Konfederację - chcieli spotkać się z wybranymi w marcu przez Sejm sędziami Trybunału Konstytucyjnego, z których czworo nie zostało dopuszczonych do orzekania. Ta czwórka: Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda, przychodzi jednak do siedziby Trybunału.
Sędziowie KRS chcieli spotkać się z wybranymi w marcu sędziami TK
Sędziowie z KRS zjawili się przed południem przed budynkiem TK, bo – jak zaznaczali – uznali, iż trzeba spotkać się z wybranymi w marcu sędziami TK i bezpośrednio od nich dowiedzieć się, jak obecnie wygląda sytuacja w Trybunale. - Chcemy zobaczyć jak sytuacja faktycznie w Trybunale wygląda, bo to tej pory mieliśmy tylko medialne informacje na ten temat - powiedział dziennikarzom sędzia Dariusz Zawistowski.
Sędzia Monika Frąckowiak podkreśliła, że w ocenie sędziowskiej części KRS, siedziba Trybunału to budynek użyteczności publicznej i jako taki „powinien ugościć Krajową Radę Sądownictwa – przynajmniej jej sędziowską część”.
– To, że też tutaj jesteśmy wynika z tego, że wybór sędziowskiej części KRS, popieranej przez środowisko sędziowskie, jest istotnym przełomem w przywracaniu praworządności w Polsce. Natomiast ta praworządność może być przywrócona dopiero wówczas, kiedy Trybunał Konstytucyjny zacznie funkcjonować - powiedziała.
Warunkiem do tego - zaznaczyła Frąckowiak - jest dopuszczenie czworga wybranych w marcu sędziów TK do orzekania. Ponadto, jak dodała, sędziowska część KRS chciała też okazać wsparcie wybranym przez Sejm w marcu sędziom TK.
Do zgromadzonych wyszła rzeczniczka TK Weronika Ścibor, a sędzia Wojciech Buchajczuk powiedział jej, że chcą wejść do siedziby nie tylko jako sędziowie KRS, ale i jako obywatele. Sędzia Bartłomiej Starosta dodał, że chcą spotkać się z sędziami „przebywającymi na korytarzu”.
- Nie ma zgody na odbywanie jakiegokolwiek spotkania w tym momencie, trwają narady – powiedziała Ścibor. Dodała, że „w tym momencie Trybunał Konstytucyjny nie organizuje żadnych spotkań”.
- Jeżeli państwo chcą się z państwem spotkać, nie widzę problemu. Natomiast na terenie siedziby nie uzyskali zgody na odbywanie spotkań. Musieliby państwo się specjalnie umówić i zachęcam do tego. Wtedy wyznaczymy państwu dzień, godzinę i serdecznie wtedy państwa do siedziby Trybunału zaprosimy – mówiła, zwracając się do zebranych.
Spotkanie z sędziami TK odbyło się przed budynkiem Trybunału
Ostatecznie wybrani w marcu sędziowie TK wyszli do zgromadzonych przed budynkiem Trybunału sędziów KRS.
Krystian Markiewicz - jeden z czwórki niedopuszczonych do orzekania - powiedział, że prezes Święczkowski „stwierdził, że to jego prywatny Trybunał”. - Powiedział zdenerwowany, że jeżeli chodzi o naszą czwórkę, to my nie możemy nikogo zapraszać, jeżeli zaś chodzi o pozostałą dwójkę, to teoretycznie, mogą zapraszać, ale za zgodą prezesa i nie wyraża zgody. Więc efekt tego jest taki sam. Żadnej podstawy nie wskazał – dodał.
Natomiast sędzia Magdalena Bentkowska – jedna z dwojga sędziów, od których prezydent odebrał ślubowanie i którzy objęli obowiązki w TK – powiedziała, że zgodnie z otrzymaną informacją, ani ona ani sędzia Dariusz Szostek nie mogą przyjąć gości w swych gabinetach. – Zgodnie z informacją otrzymaną od pana prezesa, gości możemy przyjąć w tak zwanym saloniku, czyli sali konferencyjnej, która obecnie podobno jest w remoncie z uwagi na zacieki na suficie – dodała Bentkowska.
Sędzia Szostek podkreślił natomiast, że sędziowie TK są sobie równi, wliczając w to prezesa TK, który jest „primus inter pares, a więc pierwszy wśród równych sobie”.
Ostatecznie sędziowie z KRS zaprosili wybranych w marcu sędziów TK do siedziby Rady. Następnie grupa sędziowskich członków KRS udała się na konferencję prasową w budynku Krajowej Rady Sądownictwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.