Michał Książek "Jakuck" - recenzja

Michał Książek "Jakuck"
Michał Książek "Jakuck"Media
13 września 2013

Po lekturze „Jakucka” czuć pewien niedosyt, można by w książce zmieścić więcej informacji o historii czy polityce regionu. Nie zmienia to faktu, że autorowi udało się nawiązać do najlepszych tradycji polskiego reportażu.

„Dżybar” po jakucku znaczy mróz. Ale nie taki zwykły mróz, jaki w listopadzie czy grudniu poczujemy, wychodząc rano z domu do pracy. To konkretny rodzaj mrozu, jaki pojawia się nad ranem albo wieczorem, po zachodzie Słońca. Mrozu, który powoduje, że słowa niosą się daleko. Wówczas lepiej nie rozmawiać o intymnych sprawach, by nikt nas nie podsłuchał. „Kiedy dżybar, nie rozmawiaj” to miejscowa wersja „Ściany mają uszy”. Zresztą przy minus pięćdziesięciu i tak lepiej ust nie otwierać.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.