UE chce zlikwidować niepewność zatrudnienia. Przy okazji może ograniczyć nadgodziny

nadgodziny, praca, pracownik, szef, pracodawca
Efekt będzie wiec kuriozalny: nadgodziny trzeba będzie de facto planować – choć zgodnie z ich specyfiką (zapisaną też w kodeksie pracy) są zlecane w razie szczególnych potrzeb pracodawcyShutterStock
16 lutego 2018

Unia pracuje nad rozszerzeniem obowiązków informacyjnych wobec pracowników w celu zwiększenia przewidywalności zatrudnienia. Jednak niektóre zaproponowane regulacje mogą uniemożliwić zlecanie godzin nadliczbowych w razie nagłej potrzeby pracodawcy.

W Komisji Europejskiej trwają obecnie prace nad nową dyrektywą w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (dalej: dyrektywa lub dyrektywa informacyjna). Jej projekt został przedstawiony w grudniu 2017 r. Nowa regulacja ma ustanawiać minimalne prawa informacyjno-ochronne dla pracowników na terenie całej UE. Przy czym duża część z zawartych w niej przepisów jest już – w większym lub mniejszym stopniu – obecna w polskim porządku prawnym.

Dotyczy to m.in. maksymalnych okresów próbnych (projekt dyrektywy wymaga, by nie przekraczały one 6 miesięcy, podczas gdy polski kodeks pracy ogranicza je do 3 miesięcy), niektórych obowiązków informacyjnych (np. w zakresie informacji o miejscu wykonywania pracy czy daty początkowej stosunku pracy) oraz zakazu dodatkowego zatrudnienia (zgodnie z art. 10 par. 1 k.p. każdy ma prawo do swobodnie wybranej pracy i nikomu, z wyjątkiem przypadków wskazanych w ustawie, nie można zabronić wykonywania zawodu; a Konstytucja RP ustanawia wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy, co do których ograniczenia mogą być wprowadzane wyłącznie w drodze ustawy).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.