"Sama śmierć gen. Petelickiego była wstrząsająca, bo znałem go od wielu lat. To był twardy żołnierz i wydawał się odporny na ciosy. Ale każdy człowiek mam swoją granicę wytrzymałości" – dodał szef SLD w rozmowie z TVP INFO. Jego Słowa przytacza Wprost.pl
Cało gen. Sławomira Petelickiego z raną postrzałową głowy znaleziono 16 czerwca. Według policji było to najprawdopodobniej samobójstwo.
Według prezesa PiS gen. Petelicki był na "liście zagrożonych". Listę Kaczyńskiemu miał przekazać informator, którego tożsamości prezes PiS nie może jednak ujawnić.