Na tegorocznym Festiwalu Dwa Brzegi w cyklu „I Bóg stworzył aktora” zaplanowano retrospektywę Andrzeja Chyry
Roy Cohn miał w oczach śmierć. Zobaczyłem to wyraźnie tamtego lutowego dnia. Minęło siedem lat z okładem, a ja ciągle to widzę. W auli warszawskiej SGGW trwało premierowe przedstawienie „Aniołów w Ameryce” Tony’ego Kushnera w inscenizacji Krzysztofa Warlikowskiego. W drugiej bodajże – a swojej pierwszej – scenie w spektaklu Roy Cohn był jeszcze samym jadem, ekstraktem ze złości. Dziwnym, ekwilibrystycznym niemal sposobem podnosił jednocześnie chyba ze cztery telefoniczne słuchawki, cedząc jednocześnie przez zęby: „Szkoda, że nie jestem ośmiornicą, pieprzoną ośmiornicą”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.