"Gorący towar" - recenzja

Sandra Bullock i Melisa McCarthy w filmie "Gorący towar"
Goracy towarMedia
19 lipca 2013

Choć „Gorący towar” wyreżyserował Paul Feig, twórca wielce udanych „Druhen”, o podobnej jakości tym razem nie ma mowy.

Już na poziomie scenariusza ten film przypomina grzebanie w śmietniku, do którego trafiły najbardziej nieudolne fragmenty scenariuszy niezliczonych „buddy movies”. Tyle że zamiast dwóch niedobranych gliniarzy mamy – równie niedobrane – policjantkę i agentkę FBI. Początkowo niezbyt przyjaźnie do siebie nastawione, muszą, co za zaskoczenie, połączyć siły, by pokonać narkotykowego bossa. Podobnych oryginalnych rozwiązań jest w tym filmie mnóstwo, wystarczy spojrzeć na nazwiska gwiazd tego filmu, żeby wiedzieć, w jakie będą wcielać się postaci.

Pozostało 60% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.