Cristian Mungiu przygląda się nieprawościom świata. Zło nie jest mu obojętne, mimo to w "Za wzgórzami" pokazuje, że jesteśmy bezsilni wobec rzeczywistości.
Wpięć lat po realizacji „4 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni” Mungiu nakręcił film, którego akcja rozgrywa się w okresie transformacyjnych przemian w Rumunii. Scenariusz jest dosyć wolną, ufilmowioną trawestacją wydarzeń w Tanacu, w prawosławnym klasztorze, którymi kilka lat temu żyła Rumunia, ale reżyserowi nie chodziło o skandal. Znowu przygląda się młodym, wchodzącym w dojrzałość kobietom. Alina (Cristina Flutur) mieszka i pracuje w Niemczech, przyjeżdża do ojczyzny po przyjaciółkę, Voichitę (Cosmina Stratan), z którą wychowywała się razem w sierocińcu. Koleżanka podczas nieobecności Aliny wstąpiła do monastyru. Cel wyprawy wydaje się jasny, trzeba uratować przyjaciółkę przed „wieczną” zgubą i wywieźć ją do świeckiego raju. Sprawa nie jest jednak tak oczywista, jak się wydawało.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.