"Wiecznie żywy" - recenzja

Nicholas Hoult i Teresa Palmer w filmie "Wiecznie żywy"
Nicholas Hoult i Teresa Palmer w filmie "Wiecznie żywy"Media
1 marca 2013

Nastolatkom marzącym o wielkiej miłości (mam nadzieję, że nie do ożywionych zwłok) "Wiecznie żywy" może się spodobać.Wielbiciele „Walking Dead” i filmów Romero znudzą się po pięciu minutach.

No, to chyba musiało nadejść. Skoro namiętności u młodych dziewcząt rozpalały już wampiry i wilkołaki ze „Zmierzchu”, to w końcu czas na zombi.A konkretnie na R (Nicholas Hoult), jedną z milionów ofiar tajemniczej plagi, która zmieniła ludzi w żywe trupy. Przypadkowe spotkanie z piękną Julie (Theresa Palmer) odmieni jego, hm, śmierć na zawsze.

Pozostało 64% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.