Najnowszy raport Rzetelnej Firmy całkowicie burzy stereotypy o młodych kupujących. Okazuje się, że pokolenie Z potrafi prześwietlić sprzedawcę w kilka sekund, podczas gdy starsi konsumenci działają jak rasowi detektywi. Zobacz, jakie ukryte pułapki na stronach internetowych sprawiają, że Polacy natychmiast rezygnują z zakupów i uciekają do konkurencji.
Pułapka cyfrowych stereotypów. Jak wiek Polaków decyduje o tym, gdzie zostawiają pieniądze w sieci?
Choć mogłoby się wydawać, że najmłodsze pokolenie kupuje w sieci bez mrugnięcia okiem, rzeczywistość rzuca nowe światło na zachowania polskich konsumentów. Raport „Konsument w e-sklepach” przygotowany przez Rzetelną Firmę jasno pokazuje: cyfrowa swoboda nie oznacza naiwności. Sposób, w jaki Polacy weryfikują sprzedawców online, zależy przede wszystkim od metryki.
Według oficjalnych statystyk GUS, handel internetowy stał się w Polsce zjawiskiem powszechnym – zakupy online robi już 70% osób w wieku od 16 do 74 lat. Jednak przepaść kompetencyjna między generacjami jest ogromna (ponad 70% sprawnych cyfrowo młodych versus zaledwie 12% seniorów). Mimo to, każda z tych grup wypracowała własne, rygorystyczne mechanizmy obronne przed internetowymi oszustami.
Gen Z nie czyta regulaminów. Mają inny, ekspresowy trik na oszustów
Młodzi dorośli (18-24 lata) nie wertują regulaminów i nie sprawdzają numerów NIP w rejestrach państwowych. Zamiast tego polegają na błyskawicznej ocenie wizualnej i społecznej walidacji. Jeśli sklep nie przejdzie ich ekspresowego testu, natychmiast opuszczają stronę. Co decyduje o zaufaniu najmłodszych e-klientów?
- Oficjalne certyfikaty rzetelności – kluczowy czynnik aż dla 83% badanych w tej grupie.
- Profesjonalny design witryny – nowoczesny wygląd buduje wiarygodność u 74% z nich.
- Social media – aktywny profil na Instagramie czy TikToku to bezpiecznik dla 59% młodych.
– Młodzi konsumenci są sprawni cyfrowo, ale to nie znaczy, że są mniej ostrożni. Często po prostu inaczej oceniają ryzyko. Nie zawsze zaczynają od analizowania regulaminu czy danych rejestrowych, ale szybko wyłapują sygnały, które mówią im, czy sklep wygląda na sprawdzony i aktywny. Certyfikat rzetelności, opinie, widoczny kontakt czy profesjonalna strona mogą być dla nich pierwszym sygnałem, że sprzedawcy warto dać szansę – mówi Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
Senior w e-sklepie zamienia się w detektywa. Tych trzech rzeczy żąda przed płatnością
Zupełnie inną strategię przyjmują klienci w wieku 65-79 lat. Dla nich liczy się tradycyjnie pojęta formalność i transparentność prawna. Anonimowość w sieci jest dla starszego pokolenia głównym czynnikiem dyskwalifikującym sprzedawcę. Czego wymagają najstarsi internauci?
- 90% badanych musi bez problemu znaleźć pełne dane kontaktowe.
- 84% sprawdza staż rynkowy e-sklepu (jak długo firma w ogóle istnieje).
- 82% przed zakupem weryfikuje oficjalne dane rejestrowe.
Dla seniora ładna grafika czy posty na Facebooku to za mało – liczy się gwarancja, że w razie problemów z zamówieniem, po drugiej stronie monitora stoi realna, zarejestrowana w Polsce firma, do której można po prostu zadzwonić.
– Starsi konsumenci nie tyle odrzucają zakupy online, ile częściej potrzebują bardziej tradycyjnych dowodów bezpieczeństwa. Dobrze wyglądająca strona czy obecność w social mediach mogą nie wystarczyć, jeśli brakuje danych firmy, adresu, numeru telefonu albo informacji o historii działalności. W ich przypadku zaufanie buduje przejrzystość: możliwość sprawdzenia sprzedawcy, potwierdzenia jego istnienia i upewnienia się, że zakup nie odbywa się anonimowo – wyjaśnia Sandra Czerwińska.
Pokolenie 40+ nie patrzy na wygląd strony. Interesuje ich tylko jedno
Konsumenci w wieku 35-54 lata patrzą na e-commerce przez pryzmat czystej logistyki i bezpieczeństwa własnego portfela. Nie ekscytują się wyglądem strony, ani nie szukają namiętnie historii firmy – interesują ich twarde warunki transakcji.
Dla 86% osób z grupy 45-54 lata fundamentem zaufania są klarowne koszty dostawy i proste zasady zwrotów. Z kolei ponad 40% klientów w wieku średnim uważa, że najlepszym dowodem uczciwości e-sklepu jest udostępnienie płatności za pobraniem (przy odbiorze towaru).
Małe e-sklepy wygrywają z gigantami. Wiemy, co przyciąga klientów do nieznanych marek
Badanie przynosi też bardzo ważną lekcję dla małych, niezależnych sklepów, które na co dzień muszą rywalizować z gigantami rynku (marketplace'ami). Okazuje się, że niezależne wyróżnienia mogą skutecznie zatrzymać klienta przed automatycznym wyborem wielkiej platformy.
Aż 38% konsumentów w wieku 25-34 lata zadeklarowało, że widząc ten sam produkt w tej samej cenie, poważnie rozważyłoby zakupy w nieznanym dotąd sklepie, o ile ten legitymowałby się niezależnym certyfikatem rzetelności.
Współczesny e-commerce nie może więc budować strategii zaufania w oparciu o jeden schemat. Sukces mniejszych podmiotów zależy od wielowarstwowej komunikacji: od przyciągających oko social mediów dla dwudziestolatków, przez jasne warunki dostaw dla trzydziestolatków, aż po czytelny adres i telefon dla seniora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu