To już nie tylko plany inwestycyjne, ale realne megawatogodziny w krajowym systemie. Morska farma wiatrowa Baltic Power oficjalnie rozpoczęła produkcję prądu. Sukcesowi strategicznemu towarzyszy jednak sprawdzian procedur bezpieczeństwa państwa – do opinii publicznej przedostały się informacje o działaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na jednej z jednostek wspierających budowę.
First Power na Bałtyku. System zyskuje nowe źródło
Osiągnięcie tzw. fazy First Power to kluczowy krok w harmonogramie budowy pierwszej polskiej farmy wiatrowej na Bałtyku. Oznacza to, że pierwsza z potężnych turbin została zsynchronizowana z krajową siecią elektroenergetyczną, a kolejne przechodzą zaawansowane testy obciążeniowe. Na ten moment na morzu posadowiono już 54 z zaplanowanych 76 wiatraków, a cała kampania instalacyjna przekroczyła próg 80 proc. zaawansowania.
Inwestycja zlokalizowana około 23 km od brzegu na wysokości Choczewa i Łeby docelowo osiągnie moc 1,2 GW. Pozwoli to na pokrycie ok. 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię, co odpowiada potrzebom 1,5 mln gospodarstw domowych.
Skala wydatków i gospodarczy impuls. Prezes Orlenu podsumowuje cele
Inwestycja niesie za sobą nie tylko skutki dla bilansu energetycznego, ale stanowi potężny zastrzyk kapitałowy dla krajowego łańcucha dostaw. Struktura finansowa i cele długoterminowe projektu opierają się na bezprecedensowych nakładach.
– ORLEN realizuje największy w historii polskiej energetyki program inwestycyjny. Wydamy na niego łącznie nawet 380 mld zł. Po raz kolejny pokazujemy realne efekty naszych działań. Prace na morzu ruszyły na początku 2025 r., a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. To właśnie jest energia jutra. Sprawnie realizowane ambitne inwestycje, które zwiększają bezpieczeństwo energetyczne i pozwolą na oferowanie najniższych możliwych cen. Baltic Power to inwestycja, która będzie pracować przez dziesięciolecia – nie tylko dostarczy energię i wzmocni bezpieczeństwo, ale wesprze budowę nowego sektora polskiej gospodarki. Równolegle rozwijamy krajowy łańcuch dostaw i kompetencje, które pozostaną w Polsce długo po zakończeniu budowy tej farmy. To wartość, której nie mierzy się wyłącznie megawatami, ale także trwałym impulsem dla rozwoju kraju – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes ORLENU.
Anonimowy donos i rosyjski ślad. Służby weryfikują załogę
Równolegle z sukcesami inżynieryjnymi projekt musiał zmierzyć się z wyzwaniami z zakresu ochrony infrastruktury krytycznej. Z dostępnych doniesień medialnych wynika, że do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego trafiła anonimowa notatka dotycząca składu osobowego załogi jednego ze statków obsługujących Baltic Power. Weryfikacja kontrwywiadowcza ruszyła natychmiast.
Chodziło o czteroosobową załogę technicznej jednostki pomocniczej, w skład której wchodziło dwóch obywateli Federacji Rosyjskiej (przy czym jeden z nich posiadał również obywatelstwo Bułgarii), a także Polak i Ukrainiec. Wokół sprawy narosło wiele spekulacji, jednak dotychczasowe ustalenia nakazują daleko idącą powściągliwość w formułowaniu kategorycznych wniosków.
Zarówno inwestor (Orlen), jak i główny wykonawca odpowiedzialny za technologię turbin (Vestas) jednoznacznie zadeklarowali w oficjalnych stanowiskach, że wszystkie osoby uzyskujące dostęp do obszaru farmy podlegają restrykcyjnym procedurom sprawdzającym, a wymogi bezpieczeństwa są rygorystycznie spełniane. Co kluczowe z punktu widzenia faktów: ABW nie podała publicznie twardego, końcowego wyniku własnego dochodzenia w tej sprawie. W opublikowanych materiałach nie pojawiły się żadne informacje wskazujące na to, by służby ogłosiły wykrycie sabotażu, nielegalnej działalności czy chociażby formalnego naruszenia procedur bezpieczeństwa.
Finał administracyjny. Certyfikacja i koncesja URE
Infrastruktura lądowa w gminie Choczewo oraz baza serwisowa wraz z Morskim Centrum Koordynacji w Łebie pracują już w reżimie operacyjnym. Do obsługi projektu zaangażowano dotychczas ponad 100 jednostek pływających i przeszło 5,3 tys. pracowników.
Zakończenie fazy budowlanej planowane jest na jesień bieżącego roku. Zanim jednak farma przejdzie do pełnej eksploatacji komercyjnej, czeka ją unikalny w polskich realiach proces administracyjny. Obiekt musi przejść końcowe inspekcje wydajnościowe, uzyskać certyfikację niezależnego audytora oraz pozwolenia na użytkowanie. Ostatnim etapem na drodze formalno-prawnej będzie uzyskanie koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej, wydawanej przez Urząd Regulacji Energetyki (URE).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu