Sędzia miał wjechać pijany w drzewo. Tak mówią świadkowie. Adwokat zaprzecza
Sędzia Jakub Iwaniec, zamieszany wcześniej w tzw. aferę hejterską, miał pod wpływem alkoholu uderzyć samochodem w drzewo i odjechać z miejsca kolizji. Świadkowie twierdzą, że to on prowadził auto, ale jego adwokat stanowczo zaprzecza i przekonuje, że sędzia był tylko pasażerem.