Żurek kontra reszta świata. Czarne chmury nad ustawą praworządnościową

Waldemar Żurek
Warszawa, 09.10.2025. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie, 9 bm. Tematem spotkania była prezentacja projektu ustawy praworządnościowej i omówienie jej założeń. (aldg) PAP/Paweł SupernakPAP / Paweł Supernak
12 października 2025

Zaprezentowane przez Waldemara Żurka rozwiązanie w sprawie tzw. neosędziów budzi spore wątpliwości w Sejmie. Szans na wejście w życie tzw. ustawy praworządnościowej nie dostrzegają nawet politycy koalicji rządowej.

Zaprezentowany w czwartek projekt ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ma uregulować status sędziów powołanych po wejściu w życie nowelizacji ustawy z 2017 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Ustawa praworządnościowa. Waldemar Żurek mówi o grudniu

– Priorytetem mojego urzędowania, tak jak zapowiadałem, jest przywrócenie pełnej praworządności w Polsce. Ta ustawa to nie zemsta. To naprawa realnych szkód wyrządzonych Konstytucji i obywatelom. To milowy krok w stronę naprawy zaufania do instytucji państwa i zamknięcia tego ponurego rozdziału – przekonywał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak zapewniał, projekt jest zgodny z konstytucją, prawem międzynarodowym, a także wytycznymi Komisji Weneckiej.

W myśl założeń projektu sędziowie powołani po 2017 r. zostaną podzieleni na trzy grupy. W zależności od swojej sytuacji – albo zostaną „zalegalizowani” z mocy prawa (np. absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury), albo cofnięci do macierzystych sądów i ponownie delegowani na zajmowane stanowiska (sędziowie awansowani po 2017 r.), albo czeka ich powrót do poprzedniego zawodu lub przejście na stanowisko referendarza sądowego (np. dawni adwokaci, radcowie prawni albo prokuratorzy). W Sądzie Najwyższym zlikwidowana ma zostać Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a tzw. neosędziowie w SN odsunięci od orzekania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.