Nowacki: Afera Stonogi to zwiastun nowej ery komunikowania się

Paweł Nowacki
Paweł NowackiDGP / Wojtek Gorski
9 czerwca 2015

Wszystkie ważne służby państwa postawiono dziś na nogi po tym, jak Zbigniew Stonoga upublicznił akta z afery podsłuchowej. To po prostu zdjęcia poszczególnych stron z licznymi danymi wrażliwymi. Adres szefa CBA? Proszę bardzo. Numer telefonu do doktora Jana Kulczyka - także.


Wikipedia podaje, że stonoga to skorupiak, niewielkich rozmiarów zwierzę, które często zamieszkuje piwnice lub szklarnie, wyrządzając przy tym ogromne szkody. Zbigniew Stonoga, założyciel Gazety Stonoga, kilka godzin temu opublikował na Facebooku dokumenty z akt afery podsłuchowej. Czy publikując je jest tylko szkodnikiem czy także zwiastunem nowej ery komunikacji?

Mamy kolejną aferę polityczną, która toczy się przede wszystkim w mediach "nowego nurtu". W serwisach społecznościowych Facebook i Twitter, gdzie każdy, ale to dosłownie każdy może błyskawicznie zyskać zasięg. Komunikować się z milionami. Gdy w 2006 roku temu zakładałem serwis dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości24.pl, upublicznienie newsa nawet największego kalibru wiązało się przede wszystkim z przebiciem do świadomości odbiorców albo przez tradycyjne media (telewizja, radio, prasa codzienna), albo ze zdobyciem znacznego zasięgu samego serwisu. Po kilku latach od zaistnienia serwisów społecznościowych widać, jaką mogą mieć ogromną siłę przekazu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.