Nowe mosty miały poprawiać bezpieczeństwo i usprawniać transport, tymczasem kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała, że część inwestycji realizowano z pominięciem podstawowych procedur technicznych. W wielu przypadkach brakowało badań fundamentów, kontroli jakości betonu i stali zbrojeniowej, a odbiory robót przeprowadzano mimo niepełnej dokumentacji. Skala wykrytych nieprawidłowości objęła zarówno samorządy, jak i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała realizację inwestycji mostowych prowadzonych od początku 2021 r. do pierwszej połowy 2025 r. Kontrolą objęto osiem jednostek odpowiedzialnych za inwestycje drogowe, w tym siedem jednostek samorządu terytorialnego oraz wielkopolski oddział GDDKiA. Łącznie sprawdzono dziewięć inwestycji obejmujących obiekty o długości 426 metrów i powierzchni przekraczającej 6 tys. m². Wyniki wskazały, że podobne błędy pojawiały się niezależnie od wielkości inwestora.
Według NIK powtarzające się nieprawidłowości mogą prowadzić do przyspieszonego zużycia konstrukcji oraz zwiększać ryzyko zagrożeń dla użytkowników infrastruktury. Problem dotyczy zarówno etapu projektowania, jak i realizacji oraz odbioru robót.
Braki w badaniach fundamentów i konstrukcji mostów
Najwięcej zastrzeżeń kontrolerzy zgłosili wobec badań technicznych, które powinny być wykonywane przed dopuszczeniem obiektu do użytkowania. Jak wynika z raportu NIK, w części inwestycji nie przeprowadzono badań ciągłości pali wierconych ani próbnych obciążeń fundamentów.
Kontrolerzy wskazali również na brak badań betonu konstrukcyjnego, jego odporności na mróz oraz szczelności pod wpływem działania wody pod ciśnieniem. W niektórych przypadkach nie zweryfikowano również położenia prętów zbrojeniowych, ich masy i jakości powierzchni.
Nie wykonano także części badań radiograficznych i ultradźwiękowych pozwalających ocenić jakość zabezpieczeń antykorozyjnych oraz przyczepność powłok ochronnych. Zdaniem ekspertów właśnie tego typu kontrole pozwalają wykryć ukryte wady, które mogą ujawnić się dopiero po kilku latach eksploatacji.
Nadzór inwestorski ograniczony do formalności
Raport NIK wskazuje również na poważne problemy związane z nadzorem nad prowadzonymi inwestycjami. W siedmiu z ośmiu kontrolowanych jednostek nie zapewniono właściwego nadzoru inwestorskiego.
Szczególnie krytycznie oceniono sytuację w Stąporkowie. Zgodnie z warunkami umowy inspektor nadzoru miał przeprowadzać kontrole robót co najmniej trzy razy w tygodniu i dokumentować je wpisami do dziennika budowy. W praktyce wymaganych wpisów brakowało, a inwestor nie wyciągnął konsekwencji wobec osoby odpowiedzialnej za nadzór.
Problemy dotyczyły również prowadzenia dokumentacji budowlanej. W sześciu spośród ośmiu kontrolowanych jednostek dzienniki budowy prowadzono nierzetelnie. Nie odnotowywano między innymi informacji o pobranych próbkach materiałów, warunkach prowadzenia robót czy uczestnikach procesu budowlanego.
Niepełna dokumentacja i błędy projektowe
Kontrola wykazała, że w przypadku pięciu inwestycji dokumentacja projektowa zawierała istotne braki. Mimo to została odebrana przez inwestorów jako kompletna.
W dokumentach brakowało między innymi projektów technicznych wraz z obliczeniami statyczno-wytrzymałościowymi, wymaganych uzgodnień oraz decyzji administracyjnych. W Łowiczu nie uwzględniono wojskowej klasyfikacji obciążeń mostowych MLC, wymaganej dla obiektów znajdujących się na drogach publicznych. Z kolei wielkopolski oddział GDDKiA nie poinformował wojewódzkiego konserwatora zabytków o terminie rozpoczęcia badań archeologicznych prowadzonych na terenie objętym ochroną konserwatorską.
Zagrożenia wykryte już po zakończeniu budowy
Podczas oględzin gotowych obiektów kontrolerzy stwierdzili szereg usterek mogących wpływać na trwałość konstrukcji. Odnotowano uszkodzenia barier ochronnych, niedrożne dylatacje oraz wycieki w rejonie łożysk mostowych.
Szczególną uwagę zwróciła sytuacja w powiecie nowotarskim. W pobliżu przyczółka mostu na rzece Białka w Trybszu składowano odpady ziemne i gruz. Zdaniem NIK podczas intensywnych opadów mogły one zostać porwane przez wodę i doprowadzić do uszkodzenia konstrukcji. Dopiero interwencja kontrolerów spowodowała usunięcie zagrożenia.
Środowisko inżynierów alarmuje po publikacji raportu
Wnioski NIK wywołały reakcję środowiska budowlanego. Polska Izba Inżynierów Budownictwa oceniła raport jako ważny sygnał ostrzegawczy dla całej branży. Organizacja zwróciła uwagę, że niewykonywanie wymaganych badań, brak odpowiedniego nadzoru oraz odbiory prowadzone na podstawie niepełnej dokumentacji mogą skutkować przedwczesną degradacją obiektów i wzrostem zagrożenia dla użytkowników.
NIK rekomenduje opracowanie przez Instytut Badawczy Dróg i Mostów jednolitych standardów oraz instrukcji dla zarządców dróg. Wśród propozycji znajduje się stworzenie katalogu obowiązkowych badań, których wykonanie byłoby niezbędnym warunkiem odbioru inwestycji mostowych.
Inwestycje objęte kontrolą NIK
Kontrola objęła między innymi:
- most na rzece Czerna w Żagańcu,
- most przez Mogilnicę w Kotowie,
- przebudowę ul. Mostowej i mostu w Łowiczu,
- most w Czarnieckiej Górze,
- most Krasna–Bień,
- most na rzece Sole w Porąbce,
- most na rzece Białka w Trybszu,
- most w Baryczce,
- most przez rzekę Mogilna w miejscowości Poryte.
Źródła:
- Najwyższa Izba Kontroli
- Architektura Murator Plus (Anna Dziedzic)
- Polska Izba Inżynierów Budownictwa
- Rynek Infrastruktury
- Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu