Marek Sawicki nie jest w stanie rozwiązać problemów rolników. Swój urząd sprawuje źle i ma zbyt mało uprawnień, by w jakikolwiek sposób im pomóc - przekonywał w radiowej Trójce Janusz Wojciechowski

Reklama

Rolnicy domagają się od ministra rolnictwa między innymi odszkodowań za szkody spowodowane przez dziki i interwencji na rynku trzody chlewnej. Według europosła PiS, Marek Sawicki rolnikom nie pomoże, bo jest "za krótki", a swoją funkcję pełni nieudolnie. Poza tym - jak mówił Janusz Wojciechowski - rolnictwo jest zbyt ważną sprawą, by zajmował się nią tylko minister. "Dlatego bardzo często potrzebna jest interwencja premiera czy prezydenta" - dodał.

Janusz Wojciechowski jakichkolwiek działań ze strony innych organów państwa się jednak nie spodziewa. Gość radiowej Trójki zaznaczył, że w czasie 7-letnich rządów Platforma Obywatelska nie zrobiła nic, by wesprzeć rolników - nie spotkał się z nimi ani Donald Tusk, ani Ewa Kopacz. "Premier scedowała wszystkie uprawnienia w tej kwestii na ministra rolnictwa. (...) Nigdzie w Europie tak nie ma" - mówił Wojciechowski.

Dziś rolnicy będą protestować w Warszawie. Z zapowiedzi organizatorów wynika, że w stolicy pojawi się 10 tysięcy osób. Rolnicy zapowiadają, że jeśli nie uda się podpisać porozumienia z rządem, to przed kancelarią premiera powstanie "zielone" miasteczko namiotowe.