Liczba osób podejrzanych w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku dotyczącym nieprawidłowości po wypadku ówczesnej premier Beaty Szydło w Oświęcimiu w 2017 roku wzrosła do dziesięciu. Śledczy przedstawili kolejnemu byłemu funkcjonariuszowi BOR zarzut składania nieprawdziwych zeznań w związku z okolicznościami zdarzenia.
Śledztwo ws. wypadku Beaty Szydło. Kolejny były funkcjonariusz BOR z zarzutami
O kolejnej osobie podejrzanej prokuratura poinformowała w czwartkowym komunikacie. Jak podała, w minioną środę kolejnemu byłemu funkcjonariuszowi Biura Ochrony Rządu przedstawiono zarzut składania fałszywych zeznań i wykonano z podejrzanym czynności procesowe.
- Na tym etapie postępowania Prokuratura Regionalna w Białymstoku nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym - poinformował w komunikacie prok. Marek Bogacewicz z tej prokuratury.
Dodał, że nie było potrzeby stosowania wobec podejrzanego środków zapobiegawczych. Przy postawionym podejrzanemu zarzucie grozi do ośmiu lat więzienia.
Wypadek Beaty Szydło w Oświęcimiu. Ilu jest podejrzanych?
Do tej pory w tym śledztwie zarzuty usłyszało łącznie dziesięć osób, w tym dziewięciu byłych funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu (część z nich to obecnie funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa). Dziesiątym podejrzanym jest osoba cywilna - mieszkaniec Oświęcimia.
Sprawa dotycząca funkcjonariuszy ówczesnego Biura Ochrony Rządu, to wyłączony wątek większego śledztwa związanego z wypadkiem w Oświęcimiu.
Zostało ono wszczęte wiosną 2025 r., a zespół czterech prokuratorów bada m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.
Fałszywe zeznania po wypadku Szydło. Co bada prokuratura?
Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 r. z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów i ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń.
Kolejny wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy i zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku. Chodzi przede wszystkim o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
Ostatni wątek dotyczy policjantów i prokuratorów; tu śledczy również badają, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków podczas zabezpieczania dowodów na miejscu wypadku, jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa dotyczącego okoliczności tego zdarzenia.
Wypadek kolumny rządowej w Oświęcimiu. Co ustaliły wcześniejsze sądy?
W oparciu o zasady ekonomiki procesowej (są szanse na wcześniejsze zakończenie postępowania w tym zakresie), białostocki zespół prokuratorski wyłączył z tego dużego śledztwa wątek dotyczący funkcjonariuszy dawnego BOR.
Zarzuty dziewięciu osobom były przedstawiane podczas czynności przeprowadzonych od połowy lutego do końca marca tego roku, teraz przedstawiono je kolejnemu b. funkcjonariuszowi BOR. Ci z nich, którzy zatrudnieni zostali w SOP, są zawieszeni w czynnościach służbowych.
W śledztwie krakowskiej prokuratury badającej okoliczności wypadku w Oświęcimiu, kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie tego wypadku.
W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winny nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy.
W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok dla kierowcy.
Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu