Izdebski proponuje porozumienie. W przeciwnym razie do Warszawy ma przyjechać 10 tys. rolników

Sławomir Izdebski
Sławomir IzdebskiPAP / Tomasz Gzell
18 lutego 2015

Albo porozumienie, albo zielone miasteczko. Szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski zapowiada, że rolnicy są gotowi zrezygnować z tej formy protestu, jeśli premier Ewa Kopacz podpisze proponowany przez nich protokół.

Jutro do Warszawy ma przyjechać 10 tysięcy rolników, którzy chcą demonstrować przed kancelarią premiera. Izdebski wymienił, co powinno się znajdować w porozumieniu. Chodzi przede wszystkim o termin wypłaty odszkodowania za straty spowodowane przez dziki, zwrot kosztów nabycia wszystkich kwot mlecznych, a nie tylko tych z lat 2013 - 2014. Izdebski domaga się także propozycji pomocy dla hodowców trzody chlewnej - chodzi między innymi o dopłaty do eksportu. Chce też zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom. Żąda także, by rolnicy nie byli karani za protesty. 

Wczoraj premier Ewa Kopacz powiedziała, że budowa zielonego miasteczka będzie nielegalna. Zdaniem Izdebskiego, takie twierdzenie nie ma podstaw prawnych. Zwraca uwagę, że nie ma w ustawie o zgromadzeniach zapisu o miasteczkach namiotowych. Zapowiedział jednocześnie, że jest możliwość utrzymania ruchu w Alejach Ujazdowskich. 

Manifestacja rolników w stolicy rozpocznie się jutro o godzinie 10.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.