Kanclerz Niemiec wzywa Wielką Brytanię, by pozostała w Unii Europejskiej. Rozwiewa jednak nadzieje premiera Davida Camerona na zreformowanie Wspólnoty. Rząd w Londynie chciałby zmian, które zmniejszą wpływ UE na politykę wewnętrzną krajów członkowskich. W 2017 roku w Wielkiej Brytanii ma zostać przeprowadzone referendum, w którym obywatele zdecydują, czy nadal chcą pozostać we Wspólnocie.

Podczas spotkania z Davidem Cameronem w Londynie Angela Merkel oświadczyła, ze Unia Europejska potrzebuje w swoich szeregach silnej Wielkiej Brytanii. Zaznaczyła jednak, ze rozczaruje tych Brytyjczyków, którzy spodziewają się gruntownej przebudowy struktur unijnych. Według Angeli Merkel, zawiedzeni poczują się też ci, którzy uważają, że Bruksela zapłaci każdą cenę, by Wielka Brytania pozostała we Wspólnocie.

Kanclerz Niemiec i premier Wielkiej Brytanii rozmawiali między innymi o imigracji, która jest kwestią zapalną dla władz w Londynie. Angela Merkel oświadczyła, że swobodne poruszanie się obywateli krajów UE w granicach Wspólnoty to warunek jej dobrobytu i demokracji. Dodała jednak, że Bruksela musi przyjrzeć się własnym przepisom w tej kwestii i naprawić ewentualne błędy.

Angela Merkel wystąpiła też z przemówieniem do obu izb parlamentu. Brytyjscy komentatorzy podkreślają, że jest to przywilej zarezerwowany zazwyczaj dla głów państw i rzadki honor dla szefów rządów. Ostatnim niemieckim kanclerzem zaproszonym do takiego przemówienia był Willy Brandt w 1970 roku.

Reklama