Policja stanu Connecticut poinformowała w sobotę o znalezieniu "bardzo dobrych" dowodów, które powinny pomóc w ustaleniu, dlaczego napastnik wdarł się do szkoły w Newtown i zastrzelił 20 dzieci oraz kilkoro dorosłych.
Porucznik Paul Vance z policji stanowej wyraził na konferencji prasowej nadzieję, że śledczy będą mogli wykorzystać ten materiał dowodowy do uzyskania "pełnego obrazu tego, jak i - co ważniejsze - dlaczego to się wydarzyło".
Vance nie udzielił żadnych informacji na temat tego materiału dowodowego, natomiast ujawnił, że napastnik nie został wpuszczony do szkoły, lecz wdarł się tam siłą.
- Masakra w USA: Prezydent polecił opuszczenie flag
- Politycy o masakrze w USA: Zaostrzyć kontrolę broni, nie nagłaśniajmy nazwisk sprawców tragedii
- Wielka wpadka mediów: O masakrę w USA oskarżono niewinnego mężczyznę. "Zamknijcie się, wszyscy, to nie byłem ja"
- Masakra w szkole w USA: Nie żyje 20 dzieci. Napastnik zastrzelił też swoją matkę i brata
Associated Press opisuje relację świadków piątkowej masakry, którzy mówią, że napastnik (zidentyfikowany jako 20-letni Adam Lanza) nie powiedział ani słowa, kiedy wpadł do klasy i otworzył ogień, a potem sam się zastrzelił.
Policja poinformowała w sobotę, że zidentyfikowano już wszystkie ofiary piątkowej strzelaniny. Ich nazwiska i wiek zostaną podane do wiadomości, gdy zakończą się obdukcje.
Porucznik Vance powiedział, że rodziny ofiar poprosiły o uszanowanie ich prywatności. Każdej z poszkodowanych rodzin przydzielono funkcjonariusza, który troszczy się o nią i chroni jej sferę prywatną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu