Bortnowska o decyzji Komitetu Noblowskiego: intencją danie wsparcia

Pokojowa Nagroda Nobla 2011: Jedna z trzech laureatek - działaczka z czasów wojny domowej w Liberii Leymah Gbowee fot. media
Pokojowa Nagroda Nobla 2011: Jedna z trzech laureatek - działaczka z czasów wojny domowej w Liberii Leymah Gbowee fot. mediaInne
7 października 2011

Halina Bortnowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o pokojowej Nagrodzie Nobla dla Liberyjek Ellen Johnson-Sirleaf i Leymah Gbowee oraz Jemenki Tawakkul Karman:

"Przyznanie pokojowej nagrody Nobla trzem działaczkom z Afryki to intencja, żeby dać im wsparcie i nagłośnienie (...) To jest nagłośnienie bardziej funkcjonalne niż w przypadku mężczyzn.

Nie mam szczegółowej wiedzy na temat laureatek, jednak decyzja że są to działaczki z dwóch stref kulturowych Afryki jest bardzo znamienna. To jest pewne umiędzynarodowienie ich statusu. Dzięki przyznaniu im nagrody, więcej dowiemy się o nich i o ich działalności. Decyzja Komitetu Noblowskiego to zachęta dla innych kobiet do podejmowania podobnych działań.

Ta nagroda świadczy też o tym, że upowszechnia się przekonanie, iż kobiety potrzebują dowartościowania za swoje działania".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.