"Uważam, że z jednej strony narzekacie, dziennikarze, że politycy są sztywni, że nudni, że slogany. Z drugiej strony, jeśli ktoś pozwoli sobie na, umówmy się, wątpliwy dowcip, to chcecie ukrzyżowania. Bez przesady.
Faktycznie, gdy byłem w Mińsku z ministrem Westerwelle, i rozmawialiśmy o mniejszościach, nie tylko etnicznych, to w podobnym tonie wypowiedział się prezydent Łukaszenka. Przyznaję, że to nie powinien być wzór dla członków Platformy Obywatelskiej.
Myślę, że kara (dla Węgrzyna) byłaby właściwa, linijką po łapach i może trzydzieści pompek jeszcze".