Rząd chce się rozprawić z jednostronnym i krzywdzącym raportem MAK za pomocą procedur przewidzianych w konwencji chicagowskiej. Jest mało prawdopodobne, że pozwolą mu na to rozwiązania przewidziane w samej konwencji.
Po burzy wywołanej wnioskami przedstawionymi w raporcie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) polski rząd deklaruje, że zamierza sprostować przedstawioną w nim wersję przy użyciu procedur odwoławczych przewidzianych w konwencji chicagowskiej. Możliwość wykorzystania konwencji budzi jednak wątpliwości już na wstępie. Nie było bowiem żadnego porozumienia polsko-rosyjskiego w sprawie stosowania tego aktu do wyjaśnienia okoliczności i przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane



!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)