Genialny strateg, apodyktyczny i nieznośny szef. Szimon Peres kreśli złożony portret Ben Guriona, twórcy państwa żydowskiego.
Uważał, że fundamentem Izraela jest powrót do stanu, w jakim znajdowali się Żydzi, zanim „zepsuła ich diaspora”, a zarazem żywił wielkie uznanie dla Lenina. Uważał, że Żydzi mają misję naprawy świata, a swoim urzędnikom kazał wykorzystywać kanały dyplomatyczne do handlowania pomarańczami i… sztucznymi szczękami, które były głównymi towarami eksportowymi w pierwszej dekadzie istnienia państwa izraelskiego. Był erudytą i humanistą („Wojnę peloponeską” Tukidydesa, którą uważał za biblię filozofii wojny, przeczytał szesnaście razy), który z żelazną konsekwencją realizował koncepcję „mamlachtijut” – „jedności pomimo różnic” – w imię której usprawiedliwiał kompromisy zawierane z wrogami politycznymi, wewnętrznymi i zewnętrznymi. Kierując się zasadą mamlachtijut, przyjął od Niemiec Zachodnich odszkodowanie i reparacje za Holocaust, co wywołało falę protestów i oskarżeń o układanie się ze zbrodniarzami i katami narodu żydowskiego. W apogeum wojny o niepodległość zjawił się niezapowiedziany w telawiwskim mieszkaniu rabina Icchaka Meira Lewina (szwagra słynnego rabina z podwarszawskiej Góry Kalwarii), lidera ultraortodoksyjnej partii Agudat Israel. Nie po to, by dyskutować o strategii obronnej, lecz żeby roztrząsać spór między dwoma XVIII-wiecznymi uczonymi – rabinem Jonatanem Eybeschuetzem a rabinem Jakobem Emdenem. Gurion znał słynną polemikę wyłącznie z literatury haskali, czyli z relacji napisanych przez oświeconych Żydów, koniecznie chciał wiedzieć, jak oceniają ją ortodoksi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.