Naziści poddali się w maju 1945 r. – ale II wojna światowa trwała nadal, pogrążając Europę w piekle wzajemnej wrogości. Pisze o tym Kenneth Lowe w znakomitym „Dzikim kontynencie”.
Historia ma to do siebie, że wciąż da się ją pisać od nowa. A właściwie nie tyle pisać, ile przepisywać, wnosząc poprawki do każdego kolejnego wydania. Kwestią nie od rzeczy jest jednak to, kto się bierze za owo przepisywanie – bo przepisywanie może mieć rozmaite cele, często wcale nie poznawcze, lecz czysto ideologiczne. W czasach PRL-u oficjalna wersja historii podlegała nieustannym regulacjom Orwellowskiego Ministerstwa Prawdy, z prawdą nie mając, rzecz jasna, zbyt wiele wspólnego. Inżynieria pamięci powróciła w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości pod postacią tzw. polityki historycznej, która miała Polaków na powrót uczynić dumnymi patriotami, a była stekiem nacjonalistycznych bzdur i stereotypów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)