China Miéville "Ambasadoria" - recenzja

China Miéville "Ambasadoria"
China Miéville "Ambasadoria"Media
30 sierpnia 2013

„Ambasadoria” może zaskoczyć nawet wiernych fanów Chiny Miéville’a – to pierwsza w jego dorobku powieść science fiction.

China Miéville kontynuuje literacką podróż przez podgatunki fantastyki. Jego debiutancką, niewydaną w Polsce powieść „King Rat” klasyfikuje się jako urban fantasy, a więc magiczną opowieść osadzoną w miejskiej scenerii. Później był „Dworzec Perdido” – pierwszy tom trylogii „Bas-Lag” (pozostałe dwa to „Blizna” i „Żelazna Rada”) i zarazem najgłośniejsze jego dzieło, którym podłożył podwaliny pod nurt zwany później New Weird. Brytyjczyk mieszał w nim różne konwencje, przez co nie sposób było przyporządkować go do żadnej już istniejącej szufladki, stworzono więc nową. Gdy jednak świeża, dziwna estetyka zaczęła przyciągać kolejnych twórców, Miéville zrobił kolejną woltę i wydał opowieść dla młodzieży, „LonNieDyn”, a później fantastyczny kryminał „Miasto i miasto” – najlepsza książka w jego dorobku. Nie dorównały jej ani wydany dwa lata temu „Kraken” (tym razem mieszanka urban fantasy z kryminałem), ani właśnie ukazująca się w Polsce „Ambasadoria”. Choć mimo to ta ostatnia pozostaje bardzo ciekawą pozycją.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.