"Obok Julii" nie jest powieścią autobiograficzną, choć osobiste doświadczenia Rylskiego, opisane wcześniej choćby w eseju "Biały Lanson" z tomu "Po śniadaniu", bierze za swój punkt wyjścia.
W pierwszym momencie, czytając okładkowy blurb, lekko osłupiałem. Czy to by miało znaczyć, pomyślałem, że Rylski napisał książkę autobiograficzną? Niemożliwe. Nie w tym rzecz, że nie byłby do tego zdolny, ale że w ogóle zechciał. Może chodzi o jakiegoś innego Rylskiego, nie tego, który zawsze przemyślnie krył się za swoją prozą, samemu występując w kamuflażu artysty tworzącego wtedy, gdy ma ochotę opowiedzieć światu ciekawą historię, nigdy zaś po to, by coś z siebie wyrzucić, przetrawić jakieś osobiste traumy? Wkrótce zaspokoiłem swoją ciekawość: „Obok Julii” nie jest powieścią autobiograficzną, choć osobiste doświadczenia Rylskiego, opisane wcześniej choćby w eseju „Biały Lanson” z tomu „Po śniadaniu”, bierze za swój punkt wyjścia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.