"Futebol" - serce Brazylii

"Futebol" - recenzja
Fragment okładki książki "Futebol".Media
10 lipca 2014

Może brzmi to do bólu banalnie, ale w Brazylii piłka to po prostu życie.

Nie jestem kibicem futbolu. A może inaczej: nie jestem kibicem żadnego konkretnego klubu piłkarskiego ani reprezentacji. Jednocześnie uwielbiam czytać o piłce nożnej jako o zjawisku socjologicznym i kulturowym. Książka Aleksa Bellosa „Futebol. Brazylijski styl życia” okazała się lekturą idealną. Dziennikarz „Guardiana” jest nie tylko pasjonatem sportu, lecz także uważnym i ciekawym świata reporterem. Łatwo o Brazylii mówić jako o kraju, w którym futbol jest religią, powtarzać komunały o legendarnych piłkarzach. Bellos nie idzie na łatwiznę, nawet gdy porusza powszechnie znane tematy. Pisze o tragicznym losie Garrinchy i wnikliwie przygląda się zżerającej brazylijską piłkę korupcji. Przywołuje dni chwały i traumatyczne momenty, w tym niesławne Maracanaço – porażkę z Urugwajem w finale mistrzostw świata w 1950 roku. Zastanawia się, co się stało z joga bonito – pięknym stylem, który cechował popisy brazylijskich mistrzów, i analizuje tajemnicę zapaści Ronalda przed finałem mundialu we Francji (w oryginale książka ukazała się w 2002 roku, sprawa była więc jeszcze względnie świeża).

Pozostało 56% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.