"Mistrz z Prado" - czytanie malarstwa

"Mistrz z Prado" - recenzja
"Mistrz z Prado" - fragment okładki. Media
20 czerwca 2014

Sierra opowiada tu o początkach swojej fascynacji madryckim muzeum, ale jego cel wydaje się inny: to pragnienie, by podzielić się z czytelnikami umiejętnością czytania obrazów.

Nawet jeśli nie lubicie muzeów, to i tak warto sięgnąć po „Mistrza z Prado” Javiera Sierry. Ta nieduża, zgrabna powieść jest w gruncie rzeczy umiejętnie skomponowanym przewodnikiem po jednej z najsłynniejszych kolekcji malarstwa. Sierra opowiada tu o początkach swojej fascynacji madryckim muzeum, ale jego cel wydaje się inny: to pragnienie, by podzielić się z czytelnikami umiejętnością czytania obrazów. To, co Sierra potrafi wyczytać z płócien Boscha, Rafaela, El Greca czy Tycjana, odsyła nas w fascynujący, mocno już dziś zapomniany świat chrześcijańskiej mistyki, teologicznych paradoksów, sekciarskich herezji, a także religijnych obsesji ówczesnych hiszpańskich władców. Jeżeli więc Prado, to z Javierem Sierrą. Zdecydowanie warto – ta książka pozwala ujrzeć rzeczy pozornie niewidzialne.

Pozostało 17% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.