"Troje" - świat jest skrajnie niestabilny

"Troje" - recenzja
Fragment okładki książki Sary Lotz "Troje".Media
18 czerwca 2014

„Troje” Sarah Lotz. Horror? Thriller? Science fiction? Nieważne. To przede wszystkim świetna, oryginalna panorama świata ogarniętego zbiorowym szaleństwem.

Gatunkowe hybrydy to chleb powszedni literatury popularnej naszych czasów – dlatego „Troje” Sarah Lotz właściwie nie powinno zaskakiwać. Ale zaskakuje. Wprawdzie pisarka z RPA zgrabnie połączyła w jednej książce horror, SF, thriller i historię alternatywną, niemniej wielu przed nią brało się do analogicznych przedsięwzięć. Nowatorstwo „Trojga” polega na czym innym – to przede wszystkim wiarygodna powieść społeczna, w której wątki fantastyczne czy metafizyczne wprowadzane są w formie sugestii, aluzji, kontekstów. Ta książka opowiada o świecie na krawędzi, świecie ogarniętym kryzysem ducha i woli, przygniecionym nadmiarem informacji i możliwości wyboru.

Pozostało 75% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.