Ekranowemu Laurentowi ma się ochotę na zmianę spuścić lanie albo zmierzwić czuprynę.
Niby o zmarłych nie mówi się źle, ale w tym wypadku warto było zrobić wyjątek. To mroczna strona Yves’a Saint Laurenta domaga się drobiazgowej analizy. O jasnej wiemy już sporo, choćby z dokumentu „Szalona miłość”, w drodze na nasze ekrany jest też kolejna opowieść o projektancie, która miała swoją premierę na zakończonym właśnie festiwalu w Cannes. Powstające filmy o wielkim kreatorze mody ograniczone są cenzurą Pierre’a Bergé, wieloletniego partnera Laurenta. Choć z pozoru wydaje się, że to dzięki niemu docieramy do tajemnic skrywanych przez YSL, czuć, że spory obszar pozostaje przez niego kontrolowany.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.